Doda ujawniła, jakie zasady będą obowiązywały na jej campie. „Będzie ostro”
Doda to kolejna gwiazda, która postanowiła zorganizować własny obóz treningowy. Choć cena za udział w campie wokalistki zwala z nóg, chętnych najwyraźniej nie brakowało, ponieważ nie tylko nie ma wolnych miejsce, ale w kolejce czeka jeszcze 500 osób. W rozmowie z naszą reporterką Doda ujawniła, jakie zasady będą obowiązywały uczestniczki.
Gdy okazało się, że by wziąć udział w obozie treningowym Dody, należy zapłacić ponad 7 tys. zł, wśród internautów pojawiło się oburzone. A jednak camp wokalistki cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. To stawia artystkę w gronie takich gwiazd jak Anna Lewandowska czy Ewa Chodakowska, które od lat organizują słynne obozy. Camp Dody po raz pierwszy odbędzie się tego lata i będzie trwał od 12 do 17 lipca. Uczestniczki będą spały w pięciogwiazdkowym hotelu Heron Live Hotel w Gródku nad Dunajcem. Cena obejmuje pełne wyżywienie, codzienne zajęcia oraz wykłady i warsztaty. Doda zaznaczyła, że nie będzie lekko.
Doda nie będzie oszczędzała uczestniczek obozu treningowego: „U mnie nie będzie campu jak u innych osób”
Od lat Doda zachwyca modowymi wyborami, ale też nienaganną sylwetką. W rozmowie z naszą reporterką Doda zasugerowała, że jej obóz treningowy będzie zdecydowanie bardziej wymagający od tych, które organizują inne gwiazdy. Stwierdziła, że „będzie ostro”. Podczas pobytu w Gródku nad Dunajcem uczestniczkom towarzyszyć będą ludzie, którzy na co dzień pracują z wokalistką zarówno od strony psychicznej, jak i fizycznej. Na pewno nie będzie żadnej ulgi.
Nie no, ja się dziwię. U mnie nie będzie campu jak u innych osób. Ja jestem bardzo hardcore’ową osobą i będzie ostro. Otaczam się ludźmi, z którymi sama pracuję na co dzień zarówno w mentalu, jak i od fizycznej strony mojego organizmu. Mam też fajne niespodzianki w postaci różnych prelekcji prozdrowotnych, jeżeli chodzi o duchowość, ale też ziołolecznictwo, psychologię, różne porady, które dadzą uczestniczkom dużo merytorycznej wiedzy
W dalszej części artystka zapowiedziała, że zamierza codziennie brać udział w ćwiczeniach razem z uczestniczkami. Podkreśliła, że zorganizowała obóz treningowy przede wszystkim ze względu na siebie i nie jedzie tam, by korzystać z luksusów pięciogwiazdkowego hotelu i jedynie się przyglądać. Ujawniła też, że przez cały czas będą obowiązywał bezwzględne trzy zakazy.
Ja będę cały czas. Będę z nimi ćwiczyć, będę sama brała w tym udział, bo ja ten camp zrobiłam przede wszystkim dla siebie. Bo ja chcę się podowiadywać wszystkiego. Będzie zakaz używania telefonu, będzie zakaz robienia makijażu i będzie zakaz picia alkoholu. (…) Dni są naszpikowane tyloma fajnymi rzeczami, że telefony są im niepotrzebne
W kolejce na miejsce czeka jeszcze 500 osób. Doda nie ukrywała, że nie spodziewała się tak dużego zainteresowania swoim obozem treningowym. Teraz stara się znaleźć drugi wolny termin, by przyjąć pozostałych chętnych. Możliwe, że druga tura odbędzie się jeszcze tego lata - w sierpniu.
Wszystko teraz robię, żeby była kolejna edycja. Nie spodziewałam się tego. Na wariackich papierach szukamy kolejnej daty. To jest pięciogwiazdkowy hotel, także nie jest to takie proste. Myślę, że znajdziemy ją na sierpień
Wybieracie się?
Zobacz także:
- Doda uderzyła w Skolima po głośnej wypowiedzi. Gwiazdor znów zabrał głos
- Ralph Kaminski wypalił o Roksanie Węgiel: „Chciałbym, żeby była moją żoną”
