Michał Wiśniewski i Mandaryna udowodnili, że przysłowiowa "stara miłość nie rdzewieje". W końcu potwierdzili medialne spekulacje przyznając, że po latach znów postanowili stworzyć związek. W ostatnich tygodniach niejednokrotnie podkreślali, że po tak długim czasie ich relacja wygląda zupełnie inaczej, w dodatku wraz z upływającymi dekadami zmienili się też indywidualnie, jako ludzie. Co tym razem para muzyków przekazała fanom?
WIDEO…
Michał Wiśniewski i Mandaryna wystąpią w programie "Hitster"
Michał Wiśniewski w ostatnich miesiącach niemalże nieustannie relacjonuje w mediach społecznościowych swoją niekończącą się trasę koncertową z zespołem "Ich Troje". Mandaryna z kolei zdecydowała się na udział w bardzo wymagającym tanecznym programie Telewizji Polsat. Choć w trakcie pierwszych odcinków wokalista nie wspierał ukochanej na żywo, to po ostatnim występie Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami" Michał Wiśniewski popłakał się przy parkiecie. Zaledwie dwa dni po tym w sieci zapowiedzieli, że widzowie mogą szykować się na zobaczenie ich duetu w telewizorach już niebawem.
W mediach społecznościowych na profilu Telewizji Polsat ukazało się nagranie Michała Wiśniewskiego i Mandaryny, na którym zapowiedzieli swój udział w nowym programie "Hitster".
Siema kochani, już niebawem my w "Hitsterze"!
- zaczęła Mandaryna.
Michał postanowił od razu zdradzić, że program nagrywali niedługo po swoim powrocie, co poskutkowało eksplozją emocji.
Tak! I to będzie bardzo ciekawe, bo to był początek naszego powrotu i od razu mi się oberwało z grubej rury, tak że oglądajcie na Polsacie oczywiście!
- zapowiedział wokalista.
Roześmiana Marta dodała jeszcze tylko:
Będzie wspaniale.
Fani od razu ruszyli do sekcji komentarzy.
Kwitną na nowo wiśnia i mandaryna.
Uwielbiam Was i waszą energię.
Super wyglądacie, pozdrawiam
- czytamy słowa zachwyconych internautów.
Przypomnijmy, że w rozmowie z Party.pl Michał Wiśniewski wyjawił prawdę o jego ostatniej wizycie w "Tańcu z Gwiazdami".
Michał Wiśniewski wyznał, dlaczego wzruszył się po występie Mandaryny w "Tańcu z Gwiazdami"
W rozmowie z Party.pl tuż po 7. odcinku "Tańca z Gwiazdami" Michał Wiśniewski przyznał, że do łez wzruszyła go nie tylko bajkowa choreografia walca wiedeńskiego Mandaryny, lecz przede wszystkim ogrom pracy i upór, na które zdobywa się każdego dnia, by zmierzyć się nie tylko z tanecznymi wyzwaniami, lecz także komentarzami w sieci.
I o ile wszystkim się wydaje, że ona jest tancerką, to ja będę to za każdym razem jednak powtarzał, że bycie sportowcem to jest gra w szachy i skoki narciarskie też. (...) I teraz taniec towarzyski to nie hip-hop. To nie dance show. To jest coś zupełnie innego. Myślę, że to jest dla niej nowe doświadczenie i mega trudność, bo to jest ten jedyny raz, kiedy ona wychodzi i musi udowodnić przede wszystkim sobie. I te łzy wzruszenia są spowodowane po prostu tym, że ona daje radę
- powiedział Wiśniewski.
Zobacz także:
- Wiśniewski ujawnił, jak Mandaryna zwraca się do niego w domu. Kto by się spodziewał?
- Paparazzi przyłapali Wiśniewskiego i Mandarynę po "Tańcu z Gwiazdami". Tak się zachowywali