Adrian Szymaniak zasłynął dzięki udziałowi w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia". Mężczyzna poznał przed kamerami swoją ukochaną, Anitę. Chociaż początkowo ich relacja nie była idealna, to z czasem stworzyli silny związek. Doczekali się dwójki dzieci. Niestety, para musiała zmierzyć się z niezwykle trudnymi chwilami. W 2025 roku Adrian Szymaniak przekazał wiadomość o tym, że zmaga się z glejakiem IV stopnia. 5 września rodzina uczestnika programu poinformowała o jego śmierci. Wiadomość o odejściu ukochanego Anity poruszyła bardzo wiele osób.
WIDEO…
Eksperci ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zabrali głos. Poruszające słowa o Adrianie
Nie żyje Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące komentarzy od poruszonych internautów. Głos w sieci zabrały także osoby związane z formatem, w którym występował.
Widząc przed chwilą wiadomość o odejściu Adriana miałam nadzieję, że to nie jest prawda. Niestety... Składam kondolencje dla Anity i całej rodziny Adriana. Miałam szczęście poznać Adriana chyba jeszcze zanim dowiedział się o chorobie. Wspominam go jako szczerego, radosnego, bardzo sympatycznego człowieka. Anito, bardzo współczuję. Chciałabym Cię teraz przytulić. Proszę, trzymaj się! - napisała Julitta Dębska.
Serce pęka - przekazał Piotr Mosak.
Warto podkreślić, że wspomniani eksperci odeszli z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia".
Wiadomo, co z pogrzebem Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Rodzina przekazała informacje
Rodzina Adriana opublikowała oświadczenie w mediach społecznościowych. Bliscy uczestnika programu zaapelowali do internautów o uszanowanie ich prywatności. Wspomniano także o ostatnim pożegnaniu Adriana Szymaniaka.
Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny. Zwracamy się zatem z jednoznaczną prośbą o uszanowanie naszej decyzji i nieobecność przedstawicieli mediów podczas ceremonii. Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne - czytamy w oświadczeniu.

Zobacz także:

















