Kilka tygodni temu cała Polska żyła aferą wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!". Największe oburzenie wywołała informacja, że w sequelu nie pojawi się Joanna Jabłczyńska, która w poprzedniej części wcielała się w Tosię. Przy okazji na jaw wyszły szczegóły dotyczące obsady. Okazało się, że w projekt zaangażowana jest córka Sylwii Bomby. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze sugerujące, że celebrytka załatwiła jej rolę po znajomości. W najnowszym wywiadzie Bomba rozwiała wszelkie wątpliwości.
WIDEO…
Sylwia Bomba o roli córki w "Nigdy w życiu!". "Ona ma talent"
Na początku września w mediach pojawiła się informacja, że 7-letnia córka Sylwii Bomby została gwiazdą nowego "Nigdy w życiu"!. Celebrytka zapewniała, że Tosia wygrała casting. Nie wszyscy jej uwierzyli. W sieci zaczęło pojawiać się mnóstwo nieprzyjemnych komentarzy, które podważały jej słowa. W najnowszym wywiadzie z Kozaczkiem gwiazda postanowiła jeszcze raz odnieść się do całej sprawy.
Zastanawiam się, czy to nie jest taka sytuacja, że ja nie powinnam udać się do wyższych instytucji z tym. Bo to jest po prostu... Ja nawet nie wiem, jak to można skomentować. Może powiem tak, bo pisano, że kupiłam Tosi rolę, że załatwiłam Tosi rolę. Nawet gdybym chciała, drodzy państwo, to świat influencerów i świat telewizji jest tak daleko od świata aktorów, że nawet jakbym chciała to zrobić, to nie wiedziałabym jak i nie mogłabym tego zrobić, bo nie miałabym możliwości. Więc było to dla mnie naprawdę bardzo dotkliwe, bardzo niesprawiedliwe. Jak poprosiłam widzów, żeby popatrzyli na Tosię przez pryzmat talentu, to wiesz, 90 proc. osób pisze mi, że Tosia na aktorkę. Więc ja naprawdę wierzę w to, że ona ma talent, aktualnie chodzi już na zajęcia teatralne, jest w agencji aktorskiej i dostała kolejną rolę, więc myślę, że będzie się w tym kierunku rozwijała - tłumaczyła.
Sylwia Bomba zapytana o dzieciństwo córki. Tak wygląda teraz jej codzienność
W tej samej rozmowie Sylwia Bomba została zapytana o to, co robi, by jej córka, która coraz śmielej stawia pierwsze kroki w aktorstwie, miała czas nie tylko na pracę na planie, ale również na naukę, odpoczynek i zwyczajne dzieciństwo.
Ja uważam, że ja bardzo dużo z nią spędzam czasu. Kiedy ona wraca ze szkoły, to ja wyskakuję z nią na trampolinę i najpierw jest pół godziny skakania, szaleństwa. Bardzo dużo chodzimy też na dodatkowe takie zajęcia, gdzie jesteśmy razem, na trampoliny, na jakieś gokarty. Więc nie, ja myślę, że moja Tosia ma takie dzieciństwo zbalansowane: szkoła, zajęcia dodatkowe i zabawa - mówiła.
Zobacz też:
-
Sylwia Bomba gorzko o relacji Collinsa z córką: „W którymś momencie pewnie wygaśnie”
-
Córka Bomby tak jak syn Rozenek już zarobiła na własne mieszkanie? Celebrytka nie owijała w bawełnę