Sylwia Bomba nie ukrywa, że po rozstaniu z Grzegorzem Collinsem najbardziej zależało jej na spokoju najbliższych, a zwłaszcza córki. Gwiazda TTV zapewnia, że jej pociecha dobrze zniosła koniec związku, bo relacja dziewczynki z byłym partnerem mamy wcale się nie skończyła. Zdradziła naszej reporterce, jak przygotowywała Tosię do informacji o rozstaniu i co od niej usłyszała.

WIDEO

player placeholder

Grzegorz Collins i Sylwia Bomba rozstali się

Informacja o rozstaniu Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa trafiła do mediów pod koniec lipca tego roku i momentalnie wywołała zamęt. Para w wydanych oświadczeniach potwierdziła, że decyzja zapadła jakiś czas wcześniej i że rozeszli się w zgodzie.

Nie szukajcie żadnych dram, nikt nikogo nie skrzywdził. Miałam was o tym poinformować jutro. Już od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem. Natomiast ja absolutnie nie mam nowego partnera. (...) My z Grzesiem się widujemy, jesteśmy w bardzo dobrych kontaktach. Po prostu czasem ludzkie drogi się rozchodzą i tyle - przekazała w sieci Sylwia Bomba.

Wiadomość wywołała jednak spore zatrzęsienie, tym bardziej, że zaledwie kilka tygodni wcześniej sama Sylwia przyznała, że czeka na pierścionek zaręczynowy. Teraz, w rozmowie z naszą reporterką, celebrytka zdradziła, jak jej córka zareagowała na wieść o rozstaniu.

Zobacz także:

Tak córeczka Sylwii Bomby zareagowała na jej rozstanie z Collinsem

Od początku celebrytka podkreślała, że priorytetem pozostaje dla niej dobro córki, Tosi, i to jej samopoczucie było dla mamy najważniejsze w całej sytuacji. Dziewczynka bardzo zżyła się z Collinsem, a ich relację internauci obserwowali z dużym podziwem.

W rozmowie z naszą reporterką Sylwia Bomba uspokoiła fanów, że Tosia nie odczuła rozstania jako dramatu, bo nadal ma bliski kontakt z Collinsem.

Ja ją przygotowywałam do tego. (...) Ta decyzja dojrzewała, więc miałam czas i przestrzeń, żeby z nią o tym porozmawiać. Ona jest niesamowicie dojrzała, niesamowicie mądra. I powiedziała: "Mamo, okej, ja rozumiem. Najważniejsze, żeby Greg był, czyli jak będzie przyjeżdżał i się ze mną bawił, to dla mnie też jest to bardzo ważne, żebyś ty była szczęśliwa". Zachowała się naprawdę bardzo mądrze i bardzo dojrzale

Sylwia Bomba wyjaśniła także, że do informacji o rozstaniu przygotowywała Tosię stopniowo przez kilka miesięcy.

To był proces. Ja ją przygotowywałam. Na początku mówiła hipotetycznie, potem już ją informowałam o coraz dalszych krokach, więc naprawdę podeszła do tego dużo lepiej, niż się spodziewałam.

Gwiazda TTV zdradziła nam także, że choć relacje 7-letniej Tosi i Collinsa były bardzo zażyłe, ta nie mówiła do niego "tato". Zwracała się do niego "Greg" i zmienić miało się to dopiero po ewentualnych zaręczynach czy ślubie.

Zobacz także: 

Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke przekazali wieści. Dopiero teraz przerwali milczenie

Ania z "Rolnika" pokazała zdjęcia z baby shower. Przez przypadek zdradziła płeć dziecka?