Trzy lata po tym, jak Sylwia Grzeszczak i Marcin "Liber" Piotrowski ogłosili rozstanie, wokalistka po raz kolejny odsłoniła kulisy swojej relacji z byłym mężem. W rozmowie z RMF FM 37-letnia artystka mówiła szczerze o tym, co pozwoliło im utrzymać dojrzały kontakt mimo końca małżeństwa, i wskazała, co dziś jest dla obojga absolutnym priorytetem.

WIDEO

player placeholder

Sylwia Grzeszczak o relacji z Liberem po rozwodzie

Sylwia Grzeszczak i Liber informowali o zakończeniu małżeństwa we wrześniu 2023 roku, publikując wspólne oświadczenie w mediach społecznościowych. Pobrali się w 2014 roku, a ich rozstanie było sporym zaskoczeniem dla branży muzycznej i fanów. Mimo upływu czasu i pójścia własnymi drogami, oboje wielokrotnie podkreślali, że rozstanie nie musi oznaczać konfliktu.

W wywiadzie dla RMF FM Sylwia Grzeszczak zwróciła uwagę na to, jak istotna po rozwodzie jest akceptacja potrzeb drugiej strony i dbanie o dobrą atmosferę. Jak przyznała, kluczem jest dawanie sobie swobody i wzajemne kibicowanie:

Zobacz także:

Bardzo ważny jest wzajemny szacunek. Nawet po rozwodzie. To, ile daje z siebie każda osoba. (...) Bardzo ważne jest to, żeby pozwolić drugiej połówce – która po rozwodzie idzie w świat dalej – żeby ona miała swoją przestrzeń. Żeby miała możliwość rozwoju. Żeby te dwie strony wspierały się.

Sylwia Grzeszczak stawia dobro córki na pierwszym miejscu

Dla piosenkarki najważniejszym fundamentem wszystkich decyzji pozostaje dobro wspólnej córki, Bogny, urodzonej w grudniu 2015 roku. Sylwia Grzeszczak podkreśliła, że to właśnie ze względu na dziecko oboje rodzice starają się zachować dojrzałą postawę.

No bo mówimy tutaj o tym, że jest z nami dziecko. To dziecko ma dwóch rodziców, mamę i tatę, którzy są dla tego dziecka najważniejsi na świecie. Najważniejsi.

Wokalistka zaznaczyła, że wzorce wyniesione z domu rodzinnego kształtują młodego człowieka na całe życie.

Moje zdanie jest takie, że to ważne dla dobra tego dziecka i dla jego rozwoju, dla tego, żeby ono szczęśliwie mogło funkcjonować w życiu dorosłym. Bo przecież ta droga, którą wynosi z domu, to potem przenosi w życiu dorosłym i z pewnymi rzeczami zostaje.

Sylwia Grzeszczak życzy byłemu mężowi szczęścia

Sylwia Grzeszczak o Liberze mówi jasno:

Ja życzę jak najlepiej, żeby mój były mąż po prostu układał sobie życie. Żeby mu się poszczęściło i to jest najważniejsze. Swoje życie układam po swojemu, w swoim szczęściu i pilnując tego szacunku, żeby cały czas ten szacunek był.

Sama wokalistka od pewnego czasu tworzy nowy związek. Media łączą ją z przedsiębiorcą Maciejem Buzałą, a artystka nie ukrywa już swojego szczęścia u boku nowego partnera. Niedawno Sylwia Grzeszczak spełniła swoje wielkie marzenie.

Zobacz także: 

Sylwia Grzeszczak i Liber
fot. Jacek Kurnikowski/AKPA