Minęło kilka miesięcy od rozstania Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa, a gwiazda „Gogglebox. Przed telewizorem” po raz pierwszy tak szczerze opowiedziała o tym, co dzieje się z więzią jej byłego partnera z jej córką. W rozmowie z reporterką portalu Kozaczek celebrytka przyznała, że choć nie blokuje tych spotkań, to z czasem relacja Collinsa z małą Tosią zapewne naturalnie wygaśnie.

WIDEO…

player placeholder

Sylwia Bomba o więzi Collinsa z Tosią

Związek Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa przez ponad dwa lata uchodził za jeden z najbardziej zgranych w rodzimym show-biznesie. Para chętnie relacjonowała w sieci wspólne chwile i budowała patchworkową rodzinę, a Grzegorz szybko złapał świetny kontakt z córką celebrytki. Po rozstaniu, które oboje ogłosili latem 2026 roku, przedsiębiorca deklarował publicznie, że nie zamierza znikać z życia dziewczynki.

Teraz Bomba nie owija w bawełnę i mówi wprost, że rzeczywistość szybko zweryfikowała tę relację. Jak zaznaczyła, nadal utrzymuje kontakt z byłym partnerem właśnie ze względu na córkę, ale spotkania są dużo rzadsze niż jeszcze krótko po rozstaniu.

Zobacz także:

Relacja Grzesia z Tosią... Ja myślę, że to jest takie naturalne, że ona w którymś momencie pewnie wygaśnie. Wiadomo, że inaczej jest, gdy jesteśmy w związku, a inaczej, gdy para się rozstaje. Oni się dalej lubią. Jeśli Tosia ma ochotę, to ja tych spotkań nie zabraniam, aczkolwiek one są dużo rzadsze już teraz niż nawet po rozstaniu - przyznała gwiazda.

Sylwia Bomba stawia na siebie po rozstaniu

Przy okazji celebrytka ucięła spekulacje na temat swojego życia uczuciowego. Bomba konsekwentnie powtarza, że nie ma nowego partnera i że teraz chce nacieszyć się statusem singielki oraz skupić się na relacji z córką i samorozwoju.

Gwiazda nie odmówiła sobie przy tym drobnej uwagi pod adresem kobiet, które szybko wchodzą w kolejne relacje.

Ja jestem z tych kobiet, które się zastanawiają, jak inne panie robią to tak szybko, że tutaj rozstanie, a za dwa miesiące nowa miłość. Ja jestem zdecydowanie z tych kobiet, które, jak się rozstają, to lubią sobie pobyć same ze sobą, nacieszyć się swoim singielstwem, wspaniałą relacją z córką, skupić się na samorozwoju, może zadać sobie kilka pytań, żeby lepiej siebie zrozumieć, swoje potrzeby i dopiero po jakimś czasie mogę ruszać.

Sama Bomba już wcześniej podkreślała, że rozstanie przebiegło w zgodzie i że traktuje je jako dojrzałą decyzję. Jej słowa o kontaktach Collinsa z Tosią wpisują się w ten sam, spokojny ton, w którym celebrytka od kilku miesięcy opowiada o nowym rozdziale swojego życia.

Zobacz także: