Jednym z najważniejszych tematów wydania TVP Info z 19 sierpnia była sprawa Stuu i jego przesłuchanie w warszawskiej prokuraturze. Zanim jednak widzowie usłyszeli relację reporterki, która pojawiła się przed budynkiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, na antenie doszło do dość nieoczekiwanej sytuacji.
WIDEO…
Wpadka w TVP Info
Tuż przed połączeniem z reporterką przebywającą przed budynkiem prokuratury Bartosz Cebeńko chciał standardowo przedstawić swoją koleżankę widzom. Szybko okazało się jednak, że nie ma przy sobie informacji pozwalających na podanie jej imienia i nazwiska. Prowadzący nie ukrywał zakłopotania całą sytuacją i postanowił wprost przeprosić dziennikarkę za to, że nie może odpowiednio jej zapowiedzieć.
Jest nasz reporter... Nasza reporterka, która będzie mówiła o szczegółach. Przepraszam, że cię nie przedstawiam, ale w zapowiedzi nie było ani twojego imienia, ani nazwiska, podgląd jest tak daleko, że nie jestem w stanie rozpoznać, który jest reporter - powiedział.
Prowadzący TVP Info nie wytrzymał
Sytuacja na antenie szybko nabrała nieco ironicznego tonu. Bartosz Cebeńko, nie mogąc zapowiedzieć reporterki jej imieniem i nazwiskiem, zwrócił uwagę na brak informacji przygotowanych przed wejściem na żywo. Prowadzący pozwolił sobie przy tym na uszczypliwy komentarz pod adresem osoby odpowiedzialnej za przygotowanie materiału.
Przedstaw się, jeśli możesz, a może ktoś, kto tu przyszedł do pracy, w końcu się zajmie swoją pracą w newsroomie - dodał.
Fragment programu szybko zaczął krążyć w sieci, przyciągając uwagę widzów i wywołując sporo komentarzy. Myślicie, że prowadzący słusznie zwrócił uwagę na problem na antenie?
Sprawdźcie również wielkie zmiany w nowej edycji "Rolnik szuka żony".
Zobacz także:

















