Anna Lewandowska przeżywa decyzję o wyprowadzce z Barcelony po tym, jak Robert Lewandowski oficjalnie potwierdził transfer do Chicago Fire. Trenerka opisała w sieci strach i przytłoczenie zmianą, a w „Studio Mundial” padła relacja, że na treningu przerwała zajęcia i miała być załamana.

WIDEO

player placeholder

Anna Lewandowska opublikowała gorzki wpis o przeprowadzce do USA

W poniedziałek Robert Lewandowski oficjalnie potwierdził transfer do Chicago Fire, zamykając etap związany z Barceloną. Dla Anny Lewandowskiej to nie tylko kolejna przeprowadzka w sportowym życiu rodziny, ale też pożegnanie z miastem, które zdążyło stać się dla niej ważnym punktem na mapie codzienności. Wygląda na to, ze tym razem bizneswoman rewolucję w życiu znosi gorzej niż wcześniej. Pod koniec czerwca pod osłoną  nocy Anna Lewandowska opublikowała gorzki wpis o przeprowadzce, który mocno zaskoczył fanów.

W komunikacie trenerka nie budowała atmosfery triumfu ani wielkiej przygody, tylko postawiła na szczerość. Opisała lęk, zmęczenie ostatnimi tygodniami i poczucie, że znów trzeba zostawić coś, co udało się ułożyć. Zaznaczyła też, że ma prawo czuć przytłoczenie, zamiast udawać, że wszystko jest proste.

Zobacz także:

Anna Lewandowska załamana przeprowadzką do Chicago. Przerwała trening

Wątek przeprowadzki wrócił także w sportowych komentarzach. W programie „Studio Mundial” pojawiła się relacja Jacka Góralskiego dotycząca sytuacji podczas treningu zorganizowanego przez Annę Lewandowską. Z jego opowieści wynika, że w trakcie zajęć trenerka miała je przerwać i przekazać uczestniczkom, że rodzina odchodzi z Barcelony, a ona sama sprawiała wrażenie mocno poruszonej.

Była taka sytuacja, że trenowały (przyp. red. - żona Góralskiego na obozie zorganizowanym przez Lewandowską) i w pewnym momencie Ania przerwała trening i przekazała informację, że odchodzą z Barcelony. Była załamana
- powiedział Góralski.

W tym samym programie pojawiły się też różne reakcje na skalę tej zmiany. Michał Gutka podkreślił, że trudno znaleźć na świecie kierunek, który byłby lepszy niż Barcelona i że przywiązanie do takiego miejsca potrafi zrobić swoje. Z kolei Kamil Kosowski zwrócił uwagę, że w jego ocenie nie warto nakręcać atmosfery dramatu wokół samego faktu przeprowadzki i wskazywał, że można wyobrazić sobie wiele innych miast jako potencjalny dom.

Myślę, że gdyby usłyszała, że idą do Arabii Saudyjskiej, to wpis miałby bardziej dramatyczny wydźwięk. Wszystko na świecie będzie gorszym kierunkiem niż Barcelona. Zapuszczenie korzeni w tak fantastycznym miejscu robi swoje
- przekazał Gutka.

Mogli jechać do Mediolanu? Do Rzymu? Mogli się przeprowadzić tam, gdzie dusza zapragnie. Może poza Paryżem. Wydaje mi się, że liga włoska, która jest w odwrocie, byłaby dobrą opcją. Nie chcę nikogo oceniać ani potępiać, ale wydaje mi się, że nie ma co przesadzać w dramatach. To nie są dramaty
- dodał Kosowski.

Zobacz także:

Lewandowska załamana przeprowadzką do Chicago. Przerwała trening
Pawel Wodzynski/East News