W mediach huczy o transferze Roberta Lewandowskiego do klubu Chicago Fire. W mediach nie brakuje informacji na temat wynagrodzenia piłkarza. Ponoć napastnik ma otrzymać nieco poniżej 20 mln dolarów za sezon. Oprócz tego rzekomo Robert Lewandowski może liczyć na dodatkowe źródło zarobku w postaci zysków za sprzedaż koszulek. Warto jednak pamiętać, że na ten moment są to tylko medialne doniesienia. Robert Lewandowski nie kryje ekscytacji związanej z nowym wyzwaniem. Jego żona zdobyła się na mniej entuzjastyczny wpis w sieci.
WIDEO…
Anna Lewandowska wspomniała o lęku. Może liczyć na wsparcie Mariny
Anna Lewandowska gorzko podsumowała przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych. Trenerka fitness doskonale odnalazła się w Barcelonie, dlatego nie ukrywa, że ciężko jej przenieść się do nowego miejsca. O wszystkim wspomniała w emocjonalnym wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża - napisała żona piłkarza.
Pod wpisem Anny Lewandowskiej nie zabrakło komentarzy. Głos zabrała także Marina, czyli żona Wojciecha Szczęsnego, który jest bramkarzem w klubie FC Barcelona. Trenerka fitness i wokalistka bardzo się ze sobą zżyły i spędzały wspólnie czas w Hiszpanii. Marina okazała słowa wsparcia koleżance.
Wiem, co czujesz i wiem też, że dasz radę. Trzymamy za Was kciuki - napisała wokalistka pod postem Anny Lewandowskiej.
Anna Lewandowska o życiu w Barcelonie. Jej słowa nie pozostawiają wątpliwości
Anna Lewandowska wielokrotnie podkreślała, że w Barcelonie odnalazła swój dom. W rozmowie dla "Dzień dobry TVN" wyjawiła, jak czuje się w Hiszpanii.
Kocham Barcelonę, kocham Hiszpanię, czujemy tu się wyśmienicie. Moje dzieci kochają szkołę tam i samo życie jest piękne - mówiła.
Wspomniała także o edukacji córek i ich pasjach.
Same wybierają i chodzą na zajęcia, na które chcą chodzić. Naturalnie dbamy o to, żeby szybko się nie poddawały, bo to jest naturalne u dzieci. Teraz starsza córka chciałaby być piłkarzem. Młodsza ma jeszcze czas. Wszystkie dziewczynki w szkole Klary teraz chcą grać w piłkę - mówiła.
Po tych słowach nikogo nie powinno dziwić, że Lewandowska ma skrajne uczucia związane z tak ogromną zmianą w życiu, jaką jest przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych.
Zobacz także:
- Robert Lewandowski dołączył do Chicago Fire. Co z funkcją kapitana? Leo Messi może się martwić
- Anna Lewandowska pod osłoną nocy wyjawiła "boję się", nagle Robert ogłosił radosne wieści

















