Polska branża filmowa przygotowuje się do pożegnania Witolda Płóciennika. Ceniony operator zginął pod koniec sierpnia w okolicach Lubniewic, a Związek Zawodowy Filmowców, którego był przewodniczącym, ogłosił właśnie oficjalny termin i przebieg uroczystości. W komunikacie znalazła się też wyjątkowa prośba, z którą jego bliscy zwrócili się do wszystkich żałobników.

WIDEO

player placeholder

Zaginięcie i śmierć Witolda Płóciennika wstrząsnęły Polską

Przypominamy, że operator zaginął pod koniec sierpnia w rejonie Lubniewic. Alarm podniesiono w poniedziałek, 31 sierpnia, gdy nie pojawił się na planie zdjęciowym. Przez kilka dni trwały intensywne poszukiwania, które początkowo nie przynosiły żadnych rezultatów. W sieci pojawiały się informacje o jego ostatniej wiadomości, jaką miał wysłać bliskim, a także o telefonie, który znaleziono. Dopiero po czasie potwierdzono, że komórka nie należała do Płóciennika.

Po kilku dniach poszukiwań, niestety, znaleziono jego ciało w kompleksie leśnym przy jeziorze Krzywe. Z ustaleń sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną zgonu była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Badania nie ujawniły żadnych obrażeń ani śladów wskazujących na udział osób trzecich, dlatego prokuratura przyjęła, że do śmierci najprawdopodobniej doszło z przyczyn naturalnych.

Zobacz także:

Płóciennik pracował przy wielu głośnych produkcjach, m.in. serialach „Kruk" i „Klangor" oraz filmach „Zieja" i „Ikar. Legenda Mietka Kosza". Jego śmierć odbiła się szerokim echem w polskim kinie, które dziś żegna jednego z najbardziej cenionych autorów zdjęć.

Co z pogrzebem Witolda Płóciennika?

Dopiero teraz w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje ws. pogrzebu operatora. Jak wiadomo, ostatnie pożegnanie odbędzie się 18 września, w Warszawie. O godzinie 11:00 w Kościele Rzymskokatolickim Środowisk Twórczych pw. św. Andrzeja Apostoła i Brata Alberta przy placu Teatralnym 18 odprawione zostanie nabożeństwo żałobne. Dwie godziny później, o 13:00, żałobnicy odprowadzą zmarłego spod bramy Cmentarza Wojskowego na Powązkach, od strony ul. Powązkowskiej 43/45.

Najbliżsi operatora dołączyli do komunikatu poruszający apel. Zamiast tradycyjnych wiązanek i wieńców poprosili o wsparcie wskazanej fundacji, której nazwa ma zostać ujawniona w najbliższym czasie.

Datki będzie można przekazać do puszek przed kościołem oraz na cmentarzu - czytamy w komunikacie.

Zobacz także: 

Skolim nie dostał ani złotówki za występ u Karola Nawrockiego. Kancelaria Prezydenta zabiera głos

Julia Wieniawa gorzko o życiu uczuciowym. Zdradziła, jakiego partnera szuka. "Afirmuję dojrzałych"