Afera wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" wciąż nie cichnie. Wszystko zaczęło się od decyzji, która mocno zaskoczyła fanów kultowej produkcji - Joanna Jabłczyńska, znana z roli Tosi w pierwszej części, nie pojawi się w sequelu. Aktorka nie kryła swojego rozczarowania i opublikowała obszerne nagranie, w którym opowiedziała, jak została potraktowana przez produkcję. Teraz głos zabrała reżyserka obsady. W rozmowie z Pudelkiem przedstawiła swoją wersję wydarzeń.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska wspominała o rozmowie z reżyserką obsady. Ta zareagowała. "Nie użyłam takich słów w rozmowie z Panią Joanną"
Jak wiadomo, Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowym "Nigdy w życiu!". W nagraniu zdradziła, że otrzymała scenariusz i odbyła rozmowę z reżyserem, ale ostatecznie nie otrzymała roli.
Były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań, poznałam mojego potencjalnego partnera do grania w filmie. A następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Pewnie część z was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można, natomiast jak widać, produkcja uznała, że właśnie tak - opowiadała.
Teraz w rozmowie z Pudelkiem do tematu odniosła się reżyserka obsady. W jednej z relacji Jabłczyńska wspominała, że to właśnie od niej otrzymała przykry telefon.
Nie użyłam takich słów w rozmowie z Panią Joanną, bo jako reżyserka obsady nie jestem wtajemniczana, kto wykłada pieniądze na film. Mogę za to z pełną odpowiedzialnością powiedzieć to, że wszystkie pomysły na zaproszenie aktorek biorących udział w zdjęciach próbnych, w tym Agnieszki Żulewskiej, wyszły ode mnie i nie były narzucane ani nawet sugerowane przez nikogo "z góry", nawet reżysera. Po zrealizowaniu wszystkich zdjęć próbnych na równych zasadach reżyser najbardziej uwierzył w interpretację Agnieszki, a ja go poparłam w decyzji, która podyktowana była względami czysto artystycznymi - powiedziała.
Joanna Brodzik zabrała głos ws. "Nigdy w życiu!". Jasne stanowisko
Joanna Jabłczyńska zdradziła również, że w kontynuacji zabraknie Joanny Brodzik, która w pierwszej części zagrała Ulę, przyjaciółkę głównej bohaterki. Redakcja Plejady postanowiła poprosić aktorkę o komentarz w sprawie produkcji.
Proszę się w tej sprawie zwrócić do producentów, w kierunku, który państwa interesuje. Ja w tej sprawie nie mam nic do powiedzenia - przekazała.
Zobacz też:
-
Joanna Jabłczyńska przeprasza Agnieszkę Żulewską. "Będę uważać na to, co publikuję"
-
Dorota Szelągowska uderzyła w Joannę Jabłczyńską, a teraz to. Radykalny krok

















