ALLONS_1094745.jpg

Piróg się tłumaczy! Nie ma z Dodą żadnego konfliktu!

ALLONS_1094745.jpg
Niedawno pisaliśmy, że Michał Piróg oskarżył Dodę, że ta nie rozliczyła się z nim za choreografię, którą stworzył na potrzeby jej występu w Opolu.

Okazuje się, że juror "YCD" nie miał pojęcia, że jego słowa wywołają taką burzę!

- Nie sądziłem, że zostaną one tak opacznie zrozumiane. Nie było mnie kilka dni w Polsce i gdy wróciłem, odebrałem z 50 telefonów od dziennikarzy. Nie wiedziałem, co się dzieje. Zadzwoniła do mnie nawet sama Doda! Była zdziwiona
- opowiada juror tygodnikowi "Takie jest życie".- Absolutnie nie potwierdzam moich problemów z Dodą, bo my ich po prostu nie mamy! Normalnie rozmawiamy i widujemy się. Cała sprawa została źle zrozumiana i wyszło na to, że my się z Dodą personalnie kłócimy. Tak nie jest!

Jednak jest coś na rzeczy. Przecież Piróg od tak sobie tego nie wymyślił! Owszem, są nieuregulowane sprawy organizacyjne z jej byłym menagementem, czyli ludźmi, którzy opiekowali się Dodą podczas tego nieszczęsnego Opola, które było 6 lat temu. Jak mówisz o takiej sytuacji, to siłą rzeczy posługujesz się nazwiskiem artysty. A prawda jest taka, że są to sprawy poza mną i poza Dodą. To mój menagement ma problem z jej byłym menagementem - tym, który z nią wtedy współpracował - tłumaczy Piróg.

w 2006 roku Doda grała jeszcze z zespołem Virgin. Wówczas jej menadżerem był Maciej Durczak. Po nim schedę przejęła Maja Sablewska.

pijavka

Więcej na temat Doda Michał Piróg
Przeładuj

Natalia Siwiec zapowiedziała, że ma ''asa'' na Dodę. Teraz spotkała się z Piotrem Krysiakiem!

zobacz 01:08