Śmierć Przemysława Brannego poruszyła jego bliskich, fanów a także przyjaciół środowiska artystycznego. Aktora i wokalistę, który zmarł 3 października 2026 r., pożegnał m.in. jego wieloletni przyjaciel Paweł Deląg. W poruszających słowach wrócił do wspólnych lat w szkole teatralnej i osobistych wspomnień.
WIDEO…
Przemysław Branny nie żyje. Środowisko artystyczne pogrążone w żałobie
Przemysław Branny przez lata łączył teatr, film i muzykę. Wielu widzów doskonale zna go z takich hitów, jak "Na dobre i na złe" czy "Pierwsza miłość", inni ze sceny teatralnej, jeszcze inni zaś z działalności muzycznej i wieloletniej współpracy z Piotrem Rubikiem. Gdy w sobotę, 3 września 2026 roku, media obiegła druzgocąca informacja o śmierci artysty, jego fani nie dowierzali w to, co się stało
Jak poinformował krakowski Teatr Bagatela, z którym artysta był związany od ponad trzech dekad, Przemysław Baranny zmarł w wieku 55 lat.
Drodzy Widzowie, Kochani, z niewysłowionym smutkiem i głębokim bólem piszemy, że odszedł od nas wybitny aktor — Przemysław Branny. Rodzina Bagateli w osobie Przemka straciła utalentowanego Pięknego Człowieka. Przemek: Mąż. Tato. Brat. Przyjaciel. Kolega. Aktor - czytamy.
Jak dotąd nie potwierdzono przyczyny śmierci aktora.
Tuż po ogłoszeniu dramatycznych wieści, w sieci zawrzało. Fani i przyjaciele ze środowiska artystycznego składali bliskim artysty najszczersze kondolencje, inni zaś dzielili się osobistymi wspomnieniami związanymi z Przemysławem Brannym. Tak też zrobił wieloletni przyjaciel Przemysława Brannego - Paweł Deląg.
Paweł Deląg żegna Przemysława Brannego. Poruszające słowa
Przemysław Branny urodził się 24 grudnia 1970 roku w Czeskim Cieszynie, a już jako dziecko występował na scenie Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. W 1993 roku ukończył krakowską PWST, gdzie studiował między innymi pod okiem Krystiana Lupy i Jerzego Stuhra. To właśnie tam poznał Pawła Deląga.
Ciężko coś powiedzieć , na chwilę mogę się tylko zatrzymać i powiedzieć parę słów do serca Przemka. Sam za chwilę na scenę wychodzę. Przemek Branny kolega , bratnia dusza , która zawsze w moim sercu wywoływała uśmiech. Razem dorastaliśmy na jednym roku w szkole teatralnej PWST w Krakowie - wspomina Przemysława Brannego Paweł Deląg na swoim Instagramie.
Po studiach Branny na stałe związał się z Teatrem Bagatela, grał też między innymi w Teatrze Ludowym, Gliwickim Teatrze Muzycznym i Teatrze STU. Po śmierci przyjaciela, Paweł Deląg postanowił wrócić do czasu, który dla obu był początkiem wszystkiego.
Dojrzewaliśmy, bawili, rozrabiali i dużo gadali. Podziwiałem Przemka za głos, za smykałkę do gry na pianinie, za słuch. Był jednym z ulubieńców Pani Profesor Marty Stebnickiej. Przemek miał urok i inteligencję sceniczną i był po prostu fajnym kolegą. Razem, jak cała nasza połówka z roku oberwaliśmy od prof Jarockiego 2 z Hamleta. Równo, sprawiedliwie, cała połówka nie zdała egzaminu na 3 roku. Dziekan zacny Pan Jacek Popiel nie wiedział co z nami zrobić. Tak było Przemku nieprawdaż? Później to tam, to ówdzie nasze drogi się przecinały. Ale zawsze mam w pamięci Twój ciepły uśmiech i serdeczna mądrość. Eh … Przemku , nie tak się umawialiśmy. Serdeczne kondolencje dla rodziny … brak mi słów, posłuchajcie głosu Przemka - dodał.
Niedługo po ogłoszeniu tragicznych wieści, Przemysława Brannego pożegnali też Piotr Rubik i Olga Szomańska.
Zobacz także:
- Nie żyje ojciec dziecka Gypsy Rose. Zabrała głos po tragedii
- Nie żyje 13-letnia córka uwielbianego aktora. Rodzina wydała przejmujące oświadczenie