Pierwsza edycja "Love is Blind: Polska" dostarczyła widzom mnóstwo emocji. Choć od finału minęło już sporo czasu, to uczestniczy matrymonialnego show Netfliksa wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Jedną z popularniejszych bohaterek programu jest Marta, która poślubiła Damiana. Niestety ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Marta skupia się obecnie na sobie. Niedawno poinformowała, że rozpoczyna przeprowadzkę do nowego miejsca. Teraz przekazała kolejne wieści związane z tym przedsięwzięciem. 

WIDEO

player placeholder

Marta z "Love is Blind" nie zwalnia tempa. "Przeprowadzek ciąg dalszy" 

Pod koniec lipca Marta z "Love is Blind" nagle przekazała wieści. Uczestniczka poinformowała swoich fanów, że zdecydowała się na przeprowadzkę. W sieci opublikowała kadr z windy z walizkami, torbami pełnymi zakupów i workami na śmieci. 

Cześć! Jestem Marta i nie wstydzę się powiedzieć, że zaczynam od nowa - napisała wówczas.

Wiele osób z pewnością zastanawiało się, jakie postępy poczyniła od tamtego momentu i czy udało jej się już urządzić w nowym miejscu. Była uczestniczka "Love is Blind" przekazała właśnie, że przeprowadzka wciąż trwa. Wcześniej Marta skupiła się na rzeczach osobistych, a teraz zaczęła pakować te związane z jej życiem zawodowym. W pudłach i torbach wylądowało więc wszystko, co jest jej potrzebne do profesjonalnej stylizacji paznokci. 

Zobacz także:

Przeprowadzek ciąg dalszy. Tym razem zawodowych - oznajmiła. 

Marta z "Love is Blind" o rozstaniu z Damianem. Podała powód 

Marta i Damian cieszyli się ogromną sympatią wśród widzów. Informacja o rozstaniu pary zasmuciła wiele osób. Najpierw głos zabrał Damian. Były uczestnik opowiedział o wszystkim w swoim podcaście. Dopiero później do sprawy odniosła się Marta. 

Powodem mojego odejścia, odejścia, po którym zresztą jeszcze próbowaliśmy wszystko uratować i poskładać, nie był jednorazowy impuls. To było chroniczne, zbierające się poczucie braku bezpieczeństwa w tym związku, spowodowane niestabilnością finansową i emocjonalną. Przyznaję, że jestem osobą lękową, co nie oznacza, że boję się problemów. To oznacza, że panicznie boję się opuszczenia. A przy stylu przywiązania, jakim jest unikowy, jest to bardzo trudna sytuacja, ponieważ druga strona reguluje się poprzez odcinanie się ode mnie - opowiadała na swoim profilu. 

Zobacz też: 

Marta z
Instagram/martafrymer