Marina przeszła poważną operację
ONS
Newsy

Marina wreszcie przerywa milczenie. W USA przeszła poważną operację w klinice gwiazd

Dlaczego zniknęła na ponad rok?

Około rok temu Marina Łuczenko "wycofała" się z życia publicznego i zawiesiła swoją karierę muzyczną. Nie wydała wprawdzie żadnego oświadczenia czy komunikatu w tej sprawie, ale w pewnym momencie po prostu wyjechała, nie udzielając od tamtej pory żadnych komentarzy i praktycznie nie pokazując się na salonach. Złośliwi plotkowali, że porzuciła zawodowe ambicje na rzecz nowego związku. Przypomnijmy: Szczęsny pochwalił się Mariną przed kibicami. Oszaleli na jej punkcie

Młoda wokalistka odmawiała jakiegokolwiek kontaktu z mediami, informując jedynie o swoim codziennym życiu na Instagramie, gdzie sporadycznie publikowała zdjęcia czy krótkie filmy. Fani z niecierpliwością wypytywali o nową płytę gwiazdy, krytycy zastanawiali się, czy rzeczywiście Łuczenko wybrała teraz życie dziewczyny bogatego piłkarza ponad własną karierę muzyczną. Teraz poznaliśmy odpowiedzi na te wszystkie pytania za sprawą zaskakującego oświadczenia Mariny na Facebooku.
 

W październiku zeszłego roku, podczas nagrań w Londynie zauważyłam trudności w śpiewaniu wyższych partii, które kiedyś nie sprawiały mi żadnych problemów. Z dnia na dzień straciłam część skali, co uniemożliwiało mi dalszą pracę nad płytą. Badanie wykazało, że mam polipa na lewej strunie głosowej. Polip powstaje z wielu powodów. Jednym z nich jest nadwyrężenie strun głosowych w momencie ich niedyspozycji. Tak było w moim przypadku. Lekarz stwierdził jednoznacznie - wymagana jest operacja. Operacja ta nie daje jednak gwarancji, że głos będzie brzmiał identycznie, bądź lepiej - tłumaczy wokalistka.


Ostatecznie Marina zdecydowała się na zabieg, a wykonał go amerykański lekarz, który wielokrotnie już leczył takie przypadłości u światowych gwiazd muzyki.
 

Operacja odbyła się 23 maja w Bostonie. Przeprowadził ją Steven Zeitels - ten sam lekarz, który operował m.in. Adele, Steven'a Tyler'a z Aerosmith, Cher czy Bjork. Jest to niezwykle precyzyjny zabieg pod pełną narkozą. Po operacji nie mogłam kompletnie rozmawiać przez 2 tygodnie. 9 czerwca wróciłam do Bostonu na wizyte do Dr. Zeitels'a, który ocenił, że mogę już zacząć mówić. Struny są już zdrowe, ale głos jest jeszcze słaby po operacji. Przede mną kilka tygodni intensywnej rehabilitacji by struny głosowe mogły powrócić do pełnej dyspozycji - wyjaśnia Marina.


Łuczenko tłumaczy też, że nie informowała wcześniej o chorobie z kilku powodów - przede wszystkim nie chciała uczynić z tego tematu medialnej szopki.
 

Wiem, że moi fani mieli prawo być sfrustrowani brakiem informacji na temat mojej kariery, ale nie chciałam opowiadać o operacji, by nie zapeszać. Nie chciałam też robić z mojej niedyspozycji medialnej szopki i wzbudzać litości - zapewnia.


Mamy nadzieję, że Marina już niebawem odzyska głos w pełni i będzie mogła wrócić do studia. Jej debiutancka płyta cieszyła się przecież dużym uznaniem wśród fanów i krytyków.

Zobacz: Marina to szczęściara. Szczęsny zarabia kolosalne pieniądze

Operacja Mariny Łuczenko

Operacja Mariny Łuczenko

Tak wyglądały urodziny Szczęsnego. Marina odegrała ważną rolę:

Marina Łuczenko-Szczęsna
Newsy
Marina wspomina operację: "Było 50 procent szans, że odzyskam głos". Jak wspierał ją w tym czasie Wojtek?
Marina wspomina operację: "Było 50 procent szans, że odzyskam głos". Jak wspierał ją w tym czasie Wojtek?

Marina Łuczenko odpowiedziała o operacji strun głosowych, którą przeszła w 2014 roku. Gwiazda wyznała, że był to dla niej szczególnie trudny czas. W pierwszym wywiadzie prasowym, którego udzieliła magazynowi "Gala" po ślubie ze Szczęsnym, Marina zdradziła, że po wykryciu polipa na jej strunach głosowych, istniało ryzyko, że wokalistka może mieć problem z powrotem na scenę. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a dziś żona Wojciecha Szczęsnego może opowiadać o tamtych wydarzeniach z pewnym dystansem, choć wówczas stan jej zdrowia był bardzo poważny. Nie chciałam wierzyć, więc skonsultowałam to jeszcze z kilkoma specjalistami. Stwierdzili jednogłośnie, że bez operacji się nie obejdzie . Próbowałam pomagać sobie naturalnie – chodziłam do groty solnej, nacierałam się bursztynami, stosowałam akupunkturę, jonoforezę, zalewki, detoks, nawet chodziłam do uzdrowicieli. Nie pomogło. Bałam się, że stracę wszystko. Mój chirurg w klinice w Bostonie powiedział, że jest 50 procent szans na to, że odzyskam głos . Twierdził też, że wiele zależy od rehabilitacji po operacji. Dlatego przez dwa tygodnie nie mogłam z siebie wydawać żadnego dźwięku. (…) Musiałam na nowo nauczyć się nie tylko śpiewać, ale i mówić - powiedziała Marina na łamach "Gali". Na szczęście piosenkarka w tym trudnym dla siebie czasie nie była sama. Już wówczas była związana z Wojtkiem Szczęsnym, który bardzo ją wspierał i dodawał otuchy, gdy ona sama przechodziła kryzys. Wojtek w najtrudniejszych chwilach był moim coachem. Mówił: „Marina, ja miałem złamane ręce, a jestem bramkarzem. Przestań się mazać. Damy radę” - zdradziła gwiazda. Taki mąż to prawdziwy skarb!   Zobacz też: Wojciech Szczęsny i MaRina wyprowadzają się z Włoch! Gdzie zamieszkają teraz?   Marina przeszła operację strun głosowych w...

Marina wygrała proces z Twoim Imperium
Newsy
Marina doczekała się przeprosin od tabloidu. Długo na nie czekała
Sprawa wreszcie ma swój finał

Od ponad roku Marina Łuczenko jest szczęśliwa u boku młodego piłkarza, Wojciecha Szczęsnego . Zakochani nie widzą świata poza sobą, a swoje życie układają w Londynie. W przerwach od pracy piękna para stawia na podróżowanie. Zobacz:  Tak kochają się Marina i Szczęsny. Nagrali romantyczne wideo dla fanów Artystka i sportowiec nie są obiektem żadnych skandali ani plotek, a o swoim życiu nie opowiadają w ogóle. Niestety, kilka lat temu wokalistka nie miała tak łatwo, a kiedy była na fali popularności o jej domniemanych romansach było głośno w mediach. Najgłośniejsza afera dotyczyła jednak jej rzekomego romansu z Patrykiem Borowiakiem w 2013 roku. Na łamach tabloidów opowiadał on o związku z Łuczenką w momencie, kiedy była ona jeszcze w związku z Mrozem . W "Twoim Imperium" pojawił się artykuł dotyczący ich relacji, za który artystka wytoczyła proces. Jak się okazuje, wyszła z niego zwycięsko i doczekała się przeprosin od wydawnictwa Bauer. Na łamach najnowszego wydania "Twojego Imperium", na drugiej stronie możemy przeczytać: Oświadczamy, że informacje na temat życia osobistego Pani Mariny Łuczenko i jej rzekomego związku z Patrykiem Borowiakiem, opublikowane w artykule pt. "Tak kusi go Marina!" w tygodniku "Twoje Imperium" nr 31 (940) 29.07-4.08.2013, okazały się nieprawdziwe. Nie była naszym zamiarem publikacja informacji nieprawdziwych. Wyrażamy ubolewanie z powodu naruszenia dobrego imienia i prawa do prywatności Pani Mariny Łuczenko.  Marina wreszcie dopięła swego. Zobacz:  Marina i Mrozu tańczą na planie reklamy gry     Marina nagrała świąteczną piosenkę:

Marina wróciła do studia nagraniowego
ONS
Newsy
Miłość do Szczęsnego dodała Marinie skrzydeł. Teraz nagrywa nowy hit
Jaki będzie efekt?

Marina na długi czas zniknęła z mediów i kolorowej prasy, a wszystko za sprawą choroby, która uniemożliwiła jej na pewien okres czasu tworzenie. To właśnie w okresie artystycznej pauzy i długiej rehabilitacji poznała swojego ukochanego, Wojciecha Szczęsnego , z którym na stałe mieszka w Londynie. Zakochani chętnie chwalą się swoją miłością na Instagramie, a ich urocze filmiki zrobiły furorę. Zobacz:  Tak kochają się Marina i Szczęsny. Nagrali romantyczne wideo dla fanów Wygrany ostatnio proces z tabloidem i szczęśliwy związek dodały artystce skrzydeł, a jej struny głowe wróciły już do formy, dlatego Łuczenko postanowiła powrócić do studia nagraniowego. Wszyscy jej fani z utęsknieniem czekają na nowe utwory, a przede wszystkim na cały krążek. Najwidoczniej wokalistka także zatęskniła za komponowaniem i powraca do tego z nową energią. Zdjęciem ze znanego studia Matrix Complex pochwaliła się na Instagramie i nie jest na nim sama. Towarzyszy jej czarnoskóry muzyk, który współpracuje z Polką. Efekty mogą być zaskakujące, a Marina byc może pokaże się w nowej odsłonie. Już nie możemy się doczekać, a Wy? Zobacz:  Marina doczekała się przeprosin od tabloidu. Długo na nie czekała     Tak Marina kibicuje Szczęsnemu:

Nasze akcje

Nowa kolekcja Lilou zachęca do świętowania wspólnych chwil

Partner
Pomysł na prezent: perfumy Tom Tailor

Te perfumy symbolizują drogocenne chwile szczęścia i spokoju

Partner

Niebanalna i ponadczasowa biżuteria Pandora zachwyca blaskiem

Partner

Uwielbiasz taniec? Rozwijaj swoje umiejętności i dziel się nimi ze światem!

Partner

Lubisz zieloną herbatę? Poznaj jej prozdrowotne właściwości

Partner

Słuchawki jak ekskluzywne kosmetyki? To możliwe z Huawei FreeBuds Lipstick

Partner