Sławomir Żukowski był aktorem, reżyserem teatralnym, scenarzystą, scenografem i instruktorem teatralnym. Przez lata angażował się w działalność artystyczną oraz edukację amatorów. W 1986 roku założył Teatr Alternatywny BELFEgoR w Tychach. Szerszej publiczności dał się poznać także jako aktor filmowy i serialowy – wystąpił m.in. w "Świętej wojnie", "Powrocie giganta", "Miłości w mieście ogrodów" oraz "Autsajderze". Teraz do mediów trafiła przykra wiadomość o śmierci Sławomira Żukowskiego. 

WIDEO

player placeholder

Sławomir Żukowski nie żyje. Tak pożegnał go Maciej Gramatyka

Niedawno dowiedzieliśmy się, że zmarł popularny sportowiec Guillaume Pierrel. Teraz informację o śmierci Sławomira Żukowskiego przekazał w mediach społecznościowych prezydent Tychów Maciej Gramatyka. Polityk wspomniał o karierze aktora i jego wieloletniej działalności teatralnej.

Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Sławomira Żukowskiego – rysownika, scenografa, reżysera oraz założyciela Teatru BELFEgoR. W 1986 roku powołał do życia teatr, który przez lata zdobywał uznanie publiczności i jurorów, odnosząc sukcesy na scenach w kraju i za granicą - napisał. 

W dalszej części wspomniał o tym, jaki prywatnie był aktor. Zaznaczył, że wyjątkowa pasja Sławomira Żukowskiego inspirowała wiele osób.

Zobacz także:

Sławomir Żukowski był człowiekiem pełnym pasji, kreatywności i artystycznej odwagi. Swoją twórczością inspirował kolejne pokolenia, pozostawiając po sobie dorobek, który będzie żył w pamięci mieszkańców i środowiska teatralnego. Rodzinie, bliskim, przyjaciołom oraz wszystkim związanym z Teatrem BELFEgoR składam szczere wyrazy współczucia - przekazał Maciej Gramatyka w mediach społecznościowych. 

Pod publikacją pojawiło się sporo komentarzy od internautów. Nie kryli poruszenia śmiercią aktora. Według nieoficjalnych doniesień aktor Żukowski zmagał się z chorobą.

Sławomir Żukowski wprost o pasji to teatru. "Dałem się uwieść tej scenie"

Sławomir Żukowski nie ukrywał, że teatr był dla niego nie tylko zawodem, ale przede wszystkim życiową pasją, której podporządkował wiele lat swojej działalności. Jakiś czas temu zdobył się na niezwykle szczere słowa na temat aktorstwa. 

Teatr mnie wyniósł i zniszczył. Dałem się uwieść tej scenie i poświęciłem jej bardzo dużo. Nie żałuję - mówił w książce "Trzy dziesiątki BELFEgoRa". 

Zobacz także: