Agnieszka Kurowska znalazła się w centrum głośnej sytuacji, której finał szybko obiegł media. Mama Andziaks była obecna w sklepie córki, gdy doszło do kontrowersyjnej akcji aktywistów klimatycznych. Protestujący postanowili zwrócić uwagę na swoje postulaty, oblewając witrynę lokalu brązową substancją. Zdarzenie wywołało ogromne emocje, a głos w sprawie zabrała sama Kurowska.
WIDEO…
Mama Andziaks reaguje na akcję aktywistów
Agnieszka Kurowska nie ukrywała swojego oburzenia po tym, co wydarzyło się przed sklepem prowadzonym przez nią i córkę. Jak relacjonowała, była świadkiem całej sytuacji i nie kryła zaskoczenia formą protestu. Jej zdaniem niszczenie czyjegoś mienia nie jest właściwym sposobem na zwracanie uwagi na ważne tematy społeczne. Szczególnie odniosła się do sytuacji, gdy aktywiści mieli pojawić się również pod domem jej córki.
Brak mi słów na to zachowanie, a kiedy chwilę później córka zadzwoniła do mnie, że byli też u niej, kiedy była w domu sama z 6-miesięcznym dzieckiem, zagotowało się we mnie. Gdzie są jakieś wartości? Jak mężczyźni mogą tak zachować się wobec matki małego dziecka, która karmi piersią? Taki stres w tym okresie nie jest jej ani dziecku potrzebny - a wszystko to, żeby uzyskać rozgłos i zasięgi... - opowiadała.
Matka influencerki zarzuciła aktywistom hipokryzję i podkreślając, że za podobnymi akcjami stoją realne konsekwencje dla właścicieli biznesów.
Państwo aktywiści klimatyczni chcą wykończyć polskie biznesy - ciekawe tylko, gdzie wtedy znajdą pracę i kto będzie płacił podatki... Państwo aktywiści powinni też na początku zdjąć z siebie plastikowe kamizelki wyprodukowane w Chinach, które przemierzyły tu tysiące kilometrów i będą się rozkładać przez wiele lat - brak spójności. Zacząć zmiany trzeba zawsze najpierw od siebie, później pouczać innych - dodała mama Andziaks.
Atak na sklep Andziaks wywołał burzę w sieci
Do zdarzenia doszło w ramach protestu aktywistów klimatycznych, którzy za cel obrali między innymi sklepy należące do znanych osób. Ich działania miały być formą sprzeciwu wobec konsumpcyjnego stylu życia promowanego przez influencerów. Akcja spotkała się jednak z mieszanymi reakcjami - część osób zwracała uwagę na przesłanie protestu, inni krytykowali sposób jego przeprowadzenia.
Po wszystkim Andziaks pokazała nagrania wykonane przez swoją mamę, na których widać sytuację po incydencie. Materiały szybko zaczęły krążyć w sieci, a cała sprawa stała się kolejnym przykładem sporu o to, gdzie powinna przebiegać granica między aktywizmem a ingerencją w cudzą własność. Głos w sprawie ataku na sklep Andziaks zabrała również Ola Nowak.
Zobacz także:
- Anna Lewandowska przerwała milczenie przed przeprowadzką do USA. Zaapelowała do fanek
- Jan Śpiewak ostro o Sanah. Twierdzi, że demoralizuje młodzież. "Okazała się chciwą i bezwzględną osobą"




















