W stanie Maryland doszło do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginęła Kaylee Hottle - niesłysząca aktorka znana widzom z roli Jii w produkcjach z uniwersum Godzilli. Informację o jej śmierci potwierdził ojciec, Joshua Hottle.
WIDEO…
Nie żyje Kaylee Hottle
Kaylee Hottle miała tylko 19 lat. Zmarła tragicznie w wypadku samochodowym, do którego doszło we wtorek w Maryland. Tragiczne wieści potwierdził ojciec aktorki w transmisji na żywo. Przekazał, że przyleciał z Teksasu, by odebrać ciało córki. Równolegle zdecydował się powiedzieć o tragedii publicznie: zorganizował transmisję na żywo w mediach społecznościowych i w języku migowym wyjaśnił, co się stało. Ujawnił, że służby przekazały mu, że serce jego córki przestało bić w drodze do szpitala. Aktorkę pożegnała również Szkoła dla Głuchych w Teksasie:
Z głębokim smutkiem dzielimy się druzgocącą wiadomością, że jedna z naszych uczennic ostatniej klasy TSD, Kaylee Hottle, zginęła tragicznie wczoraj w wypadku samochodowym w Frederick w stanie Maryland. Nasze myśli są z rodziną Kaylee, przyjaciółmi, kolegami z klasy i wszystkimi, którzy znali ją i kochali w tym niezwykle trudnym czasie.
Kim była Kaylee Hottle?
Kaylee Hottie pochodziła z wielopokoleniowej rodziny głuchych. Zanim trafiła na plan filmowy, zaczynała od reklam. Jako 9-latka promowała aplikację do prowadzenia rozmów wykorzystywaną przez osoby głuche i niedosłyszące.
Szerszej grupie odbiorców dała się poznać jako Jill z „Godzilla kontra Kong” - dziewczynka, która komunikowała się z King Kongiem za pomocą języka migowego. To właśnie ta rola sprawiła, że nazwisko młodej aktorki zaczęło pojawiać się szerzej w popkulturze, a jednocześnie otworzyła przestrzeń na bardziej widoczną obecność osób niesłyszących w kinie głównego nurtu. Kaylee wróciła do tego świata trzy lata później w filmie „Godzilla X Kong: Nowe Imperium”. Choć w jej filmografii nie ma długiej listy tytułów, sama obecność w tak rozpoznawalnych produkcjach sprawiła, że dla wielu widzów stała się kimś, kogo łatwo zapamiętać - nie tylko przez ekranową historię, ale i przez to, jak autentycznie wniosła język migowy do opowieści.
Niedawno informowaliśmy również, że nie żyje uwielbiana aktorka z "Kevina samego w Nowym Jorku". Śmierć Brendy Fricker pogrążyła w żałobie świat filmu.
Zobacz także:
- Fani w żałobie, nie żyje uwielbiana artystka. Kilka dni wcześniej informowała o diagnozie
- Nie żyje uwielbiana aktorka. Była gwiazdą filmu "Kevin sam w Nowym Jorku"


















