Śmierć Jana Frycza w połowie sierpnia pozostawiła Teatr Narodowy w Warszawie w trudnej sytuacji. Aktor do ostatnich chwil pracował nad rolą w "Orestei", a próby były już na zaawansowanym etapie, gdy musiano w trybie pilnym szukać zastępstwa. Teraz teatr przekazał, kto przejmie jego rolę, i potwierdził, że data premiery pozostaje bez zmian.
WIDEO…
Mariusz Bonaszewski przejął rolę Jana Frycza w Teatrze Narodowym
Rolę, którą przygotowywał Jan Frycz, przejął Mariusz Bonaszewski. Jego nazwisko widnieje już w oficjalnej obsadzie "Orestei" opublikowanej przez Teatr Narodowy. 62-letni aktor wystąpi w Narodowym gościnnie, a na co dzień związany jest z warszawskim Teatrem Nowym.
Widzowie znają go przede wszystkim z ról telewizyjnych i filmowych. Grał między innymi w serialach "Glina. Nowy rozdział", "Krew z krwi", "Szadź 3", "Kibic" oraz "Zatoka szpiegów". Szybkie dołączenie Bonaszewskiego do zespołu pozwoliło kontynuować próby bez opóźnień, dzięki czemu termin premiery nie był zagrożony.
Jan Klata zapewnił, że premiera odbędzie się w terminie
Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku po ciężkiej chorobie, do końca łącząc leczenie z pracą zawodową. W chwili jego śmierci trwały zaawansowane próby do "Orestei" w reżyserii Luka Percevala, a premierę zaplanowano na 10 października.
Zaraz po odejściu aktora teatr wstrzymał na pewien czas sprzedaż biletów i przez moment nie było jasne, czy spektakl w ogóle dojdzie do skutku w wyznaczonym terminie. Wątpliwości rozwiał dyrektor Teatru Narodowego Jan Klata.
Właśnie wróciłem ze spotkania z zespołem "Orestei", gdzie też rozmawialiśmy o tym. Rozważamy różne opcje z Lukiem Percevalem i z zespołem. (...) Nie będzie zmiany daty.
Słowa dotrzymano. Sprzedaż biletów ruszyła ostatecznie 3 września, a premiera "Orestei" odbędzie się 10 października w Sali Bogusławskiego. Kolejne spektakle zaplanowano na 11, 13, 14 i 15 października oraz 14, 15, 17 i 18 listopada.
Zobacz także:
- Poruszający widok na pogrzebie Jana Frycza. To znalazło się na jego grobie
- Słowa 8-letniej wnuczki na pogrzebie Jana Frycza poruszyły wszystkich do łez. Tak mówiła o ukochanym dziadku