Reklama

Dawid Podsiadło od lat należy do grona artystów, którzy konsekwentnie chronią swoją prywatność i bardzo rzadko uchylają rąbka tajemnicy na temat życia uczuciowego. Choć w przeszłości publicznie media rozpisywały się o jego relacji z Eweliną Cnotą, z czasem muzyk całkowicie wycofał się z komentowania swoich związków, skupiając się na pracy i unikając medialnego rozgłosu w tej sferze. Spore zaskoczenie wywołały jego słowa z 6 czerwca, kiedy podczas pierwszego koncertu "Obrotowy Tour 2026" w Chorzowie niespodziewanie, w żartobliwy sposób, dał do zrozumienia, że jest zakochany. W odpowiedzi na propozycję matrymonialną od jednej z fanek stwierdził ze sceny, że jest "przeszczęśliwie zajęty". Najnowsze zdjęcia potwierdzają tę informację.

Dawid Podsiadło spacerował u boku pięknej blondynki. Tak się zachowywali

Portal Pudelek opublikował zdjęcia wokalisty spacerującego po Warszawie w towarzystwie blondynki. Jak wynika z relacji fotoreporterów, para początkowo próbowała zachować dystans i przez obecność paparazzi miała nawet odsunąć się od siebie, starając się nie zwracać uwagi otoczenia. Ponoć później Dawid Podsiadło zbliżył się do ukochanej i zdobył się na czuły gest.

Gdy para zorientowała się, że podąża za nimi krok w krok fotoreporter, na początku próbowali zachować czujność - odsunęli się od siebie i starali się utrzymać bezpieczny dystans. Ostatecznie jednak artysta uznał, że nie ma sensu dłużej ukrywać swojego szczęścia - Dawid Podsiadło przestał przejmować się obecnością aparatów i czule pocałował swoją ukochaną na oczach paparazzi
czytamy na stronie portalu.

Teraz chyba nikt nie ma wątpliwości, że słowa wokalisty podczas jednego z koncertów nie były jedynie żartem.

Dawid Podsiadło przygotował niespodziankę dla Mai Chwalińskiej. Wyjątkowe sceny na koncercie

W mediach jest głośno nie tylko o życiu uczuciowym wokalisty. Dawid Podsiadło potrafi bowiem zaskoczyć publiczność momentami, które szybko stają się szeroko komentowane w sieci. Tak było choćby podczas występu na Stadionie Śląskim w Chorzowie. To właśnie tam Dawid Podsiadło skomentował sukces Mai Chwalińskiej na kortach Roland Garros. W trakcie koncertu poprosił publiczność o wspólne odśpiewanie "Sto lat", zamieniając stadion w jeden wielki chóralny gest wsparcia i gratulacji dla tenisistki, która dotarła aż do finału turnieju, przegrywając dopiero w decydującym meczu. Chwalińska nie pozostała obojętna na ten gest – po meczu i całym zamieszaniu wokół stadionowej niespodzianki od wokalisty podziękowała mu w mediach społecznościowych, w żartobliwy sposób odnosząc się do jego inicjatywy.

Dawid Podsiadło na koncercie
Dawid Podsiadło przyłapany z nową partnerką. Zdobył się na czuły gest / Fot. AKPA / Filip Radwański

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...