Brigitte Bardot
ONS.pl
Tylko u nas

Brigitte Bardot obchodzi 80. urodziny! Historia burzliwego życia gwiazdy

Brigitte Bardot
ONS.pl

Brigitte Bardot zadebiutowała w 1952 roku w komedii „Wioska w Normandii”. Ale to cztery lata później rola w „I Bóg stworzył kobietę” przyniosła jej sławę. Symbol seksu, bojowniczka o prawa zwierząt, rasistka. Brigitte Bardot wciąż wzbudza olbrzymie emocje. Nawet teraz, przy okazji 80. urodzin gwiazdy, fani wspominają jej wspaniałą karierę filmową i burzliwe życie miłosne, a przeciwnicy wytykają skrajnie prawicowe poglądy. A co na to sama BB? Czy dla niej przeszłość ma w ogóle jakieś znaczenie?

Burzliwe życie Brigitte Bardot!

Drugiego męża, Jacques’a Charriera, BB poznała w 1959 roku na planie „Babette idzie na wojnę”. Ma z nim syna Nicolasa-Jacques’a. Na zdjęciu para w St. Tropez w czasie podróży poślubnej. Na chwile słabości pozwala sobie tylko za zamkniętą niebieską bramą swojej posiadłości, La Madrague w Saint-Tropez. Mieszka w niej od 1958 roku. Czasami, przy kieliszku szampana, Brigitte Bardot wspomina czasy, kiedy nikt nie pozostawał obojętny na jej urodę. Uśmiecha się wtedy, kręcąc głową. Tak, jakby raz na zawsze chciała zamknąć ten rozdział. Od lat BB ubiera się tylko na czarno. W czarne bluzki i czarne spodnie. Sukienki dla niej nie istnieją. Nie jest też tajemnicą, że nigdy nie uważała się za piękność. „Nieważne, jak bardzo się starałam, czułam się brzydulą. Bałam się wychodzić do ludzi, by ich nie rozczarować. Teraz mam to w nosie.

"Nie zamierzam już nikogo uwodzić”, mówi kategorycznie. W swoim azylu nie ukrywa też cierpienia. Każdy krok sprawia jej ból. To przez artretyzm i inne schorzenia. Dlatego Bardot nie rozstaje się z laską. Ale zarzeka się, że nie pójdzie na operację. „Nie mogę normalnie chodzić. To jednak nic w porównaniu z tym, co przez nas, ludzi, muszą przeżywać zwierzęta. Dlatego nie zamierzam narzekać na swój los”, tłumaczy. Każdego ranka czyta „Le Figaro” i rozwiązuje krzyżówki. Słucha też radia, zawsze stacji z muzyką klasyczną. W położonej nad samym morzem posiadłości dogląda kotów i psów. Konie, osły, krowy i świnie trzyma na ranczu położonym na wzgórzach kilka kilometrów dalej. Nazwała je „La Garrigue”, czyli „step”. Większość roku spędza w tych dwóch posiadłościach. I rzadko przyjmuje gości. Odwiedzają ją tylko najbliżsi przyjaciele. Niestety, nie zostało ich wielu. Ludzie odsunęli się od Bardot najpierw, kiedy rzuciła filmową karierę i zajęła się walką o prawa zwierząt, później, gdy poparła skrajnie prawicowy Front Narodowy. Czarę goryczy przelało to, że w 1992 roku wyszła za doradcę politycznego nacjonalistów, Bernarda d’Ormale’a. Są razem do dziś.

Kontrowersyjna legenda

Brigitte zawsze mówiła to, co myśli. Tym bardziej teraz, kiedy – jak sama twierdzi – jej życie zbliża się do końca. „Na Boga, wystarczy spojrzeć na moją metrykę. Wszystko już jest za mną, nic przede mną”, przekonuje. To dlatego z okazji swoich 80. urodzin znowu pozwoliła sobie wywołać mały skandal. „Jestem rodowitą Francuzką i bardzo boli mnie to, że mój kraj upada. Wierzę, że Marine Le Pen uratuje Francję. To jest Joanna d’Arc naszych czasów”, mówiła w wywiadzie dla magazynu „Paris Match”. Marine Le Pen, która według ostatnich sondaży ma realne szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, jest liderką Frontu Narodowego, partii, która za jeden ze swoich głównych celów obrała sobie oczyszczenie kraju z emigrantów. Te słowa to tylko jeden z przykładów na to, jak bardzo zmieniła się BB.

Kiedyś była uważana za jedną z największych skandalistek w Europie, szokowała rozwiązłością. Instytucję małżeństwa traktowała bardzo liberalnie. „Była wierna, dokąd ktoś nie spodobał jej się bardziej niż obecny partner”, mówił kiedyś jej były mąż, Roger Vadim. BB pytana, którego kochanka wspomina najmilej, odpowiadała, że „kolejnego”. „Nikt nie może czuć się przy mnie bezpiecznie”, dodawała. Nie miała także problemu z pokazywaniem ciała. Krytycy filmowi do tej pory twierdzą, że to właśnie wyjątkowy seksapil, a nie aktorski talent sprawił, że Bardot zrobiła tak wielką karierę. A wszystko zaczęło się tak niewinnie…

Brzydkie kaczątko

Wychowywała się w rodzinie z aspiracjami. Jej ojciec przejął firmę produkującą chemikalia po swoim ojcu, ale w wolnym czasie pisał wiersze. Udało mu się nawet wydać kilka tomików. Mama Brigitte, o 16 lat młodsza od męża, studiowała teatrologię i uwielbiała tańczyć. To ona dbała o rozwój artystycznych talentów u córek. I o to, by zadawały się z odpowiednim towarzystwem. Nawet na wakacjach w rodzinnej posiadłości w Saint-Tropez pilnowała, żeby córki bawiły się tylko z rówieśniczkami, których rodzice należeli do klasy średniej. Młodsza, Marie-Jeanne szybko zrezygnowała z lekcji tańca, ale ambitna BB nie chciała odpuścić. „W tamtych czasach marzyłam o karierze w balecie”, wspominała. Jej koleżanki, ze względu na nieproporcjonalnie długie i chude nogi, przezywały ją „łania”. Ale to, co było kompleksem dorastającej dziewczyny, okazało się też jej wielkim atutem.

Brigitte za zgodą mamy w 1949 roku wystąpiła w pokazie mody. Miała wtedy 15 lat. Później wzięła udział w sesji dla magazynu „Jardin des Modes”, żeby w 1950 roku pozować na okładce magazynu „Elle”. Jej niesamowita figura i słynny grymas – lekko wydęte usta, wyrażające znudzenie, lekceważenie lub nawet nonszalancję, zwróciły uwagę młodego reżysera Rogera Vadima. Z gazetą pobiegł do scenarzysty Marca Allégreta i załatwił początkującej modelce pierwsze przesłuchanie. BB nie zdawała sobie jeszcze wtedy sprawy, jak ważny w jej życiu okaże się Vadim. I że zostanie jej pierwszą miłością. Na początku musieli ukrywać swoje uczucia. Piętnastoletnia Bardot nie mogła przecież  pokazywać się ze starszym od niej o sześć lat mężczyzną. Poza tym mający rosyjskie korzenie Roger nie od razu został zaakceptowany przez jaj rodzinę.

Narodziny seksbomby

Do historii przeszła już anegdota z ich pierwszego wspólnego rodzinnego obiadu. Babcia Brigitte, jeszcze przed przyjściem Rogera, powtarzała, żeby nie wystawiać rodowych sreber. Już kiedy siedział z nimi przy stole, szeptała, by zwracać uwagę na sztućce. Podobno jeszcze późnym wieczorem obchodziła dom, sprawdzając, czy nic nie zginęło. BB już w wieku 17 lat próbowała przekonać rodziców, by pozwolili jej wyjść za mąż za Vadima. Po pierwszej odmowie odkręciła w domu gaz i próbowała się udusić. Emocje Brigitte były tak silne, że otoczenie aż wibrowało. Czuło się to nawet, oglądając ją na ekranie. Po premierze jej najsłynniejszego filmu „I Bóg stworzył kobietę”, który wyreżyserował Vadim, „Vanity Fair” napisało o niej, że jest blond wydarzeniem na skalę światową. „Doświadczeni po II wojnie światowej ludzie potrzebowali piękna. Ale nie spodziewali się, że może być ono tak intensywne, tak zmysłowe… Aż do chwili, gdy na ekranie pojawiła się BB ubrana tylko w bikini”. Świat oszalał na jej punkcie.

 

 

 

 

Tekst: Jakub Biskupski


... więcej w najnowszej Viva! Exclusive 2/2014

 

 

Więcej na temat Brigitte Bardot
Przeładuj

Klaudia El Dursi jest faworyzowana w "Top Model"? Jurorka show odpowiada na zarzuty internautów

zobacz 01:04