Mikołaj "Bagi" Bagiński jest jednym z najpopularniejszych influencerów w Polsce. Dał się poznać szerszej publice dzięki udziałowi w "Tańcu z Gwiazdami". To właśnie w tym programie zaprezentował się u boku doświadczonej tancerki Magdaleny Tarnowskiej, z którą dotarł aż do finału. Para miała ogromne wsparcie od widzów i wygrała Kryształową Kulę. Wiele osób spekulowało o relacji Tarnowskiej i Bagiego, twierdząc, że pojawiła się między nimi chemia. Jak się okazuje, komentarze nie były bezpodstawne. Kilka miesięcy po zakończeniu formatu tancerka i influencer wyjawili w mediach, że są w związku. Bagi publikuje w sieci kadry z ukochaną, a od czasu do czasu zdradza także informacje na temat swojej kariery. Tak też było tym razem.

WIDEO…

player placeholder

Bagi odpowiadał na pytania internautów. Już wkrótce wróci do telewizji

Po udziale w "Tańcu z Gwiazdami" Edward Miszczak zobaczył potencjał w Bagim i zapraszał go do innych programów Polsatu. Influencer wystąpił m.in. formatach "Nasz nowy dom" oraz "Farma". W czerwcu wyszło na jaw, że Bagi będzie miał własny program. Wystartował z projektem "Farma Bagiego", jednak po emisji pojawiły się problemy związane z prawami do formatu. Ostatecznie udało się je rozwiązać po porozumieniu z Edwardem Miszczakiem.

Podczas ostatniej sesji Q&A na kanale nadawczym na Instagramie fani byli ciekawi, czy Bagi powróci do telewizji. Przekazał wiadomość, która ucieszyła internautów:

Zobacz także:

Będę w telewizji coś niedługo miał. Dostałem zaproszenie do charytatywnego odcinka pewnego programu. A tak coś większego, to rozkminiam as always (jak zawsze - przyp.red.) - napisał.

Na ten moment nie wiadomo, w jakim programie ani na antenie której stacji pojawi się influencer.

Bagi rozmawia o ślubie z Magdaleną Tarnowską. Zdradził szczegóły

Niedawno influencer wystąpił w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan. W trakcie wywiadu wyszło na jaw, że Bagi i Magdalena Tarnowska już rozmawiają o ślubie. Zwycięzca "Tańca z Gwiazdami" podkreślił, że nie chciałby nagłaśniać ceremonii.

Dzisiaj to mówię o tym, że najfajniej by było i z takim największym smakiem byłoby zrobić sobie jedną fotkę śmieszną telefonem i może poprosić gości, żeby to nie było duże wydarzenie. Mam z czego zarabiać i mam też u fanów taką akceptację, że moje rzeczy prywatne są moimi rzeczami prywatnymi. (...) Wiadomo, że to by się super sprzedało, w ogóle zarobiłoby... Nie, myślę, że film kinowy nie - stwierdził w podcaście "Z bliska".

Zobacz także: