Ewa Farna przeżyła niepokojące chwile podczas nagrywania jednego z odcinków programu "SuperStar". Wokalistka, która w najnowszej edycji zasiada w jury, w pewnym momencie zaczęła źle się czuć i musiała opuścić studio. W zapowiedzi piątego odcinka można zobaczyć, jak artystka mówi, że potrzebuje wyjść na świeże powietrze, a następnie przyznaje, że zemdlała. Na miejscu pojawili się również ratownicy.
WIDEO…
Ewa Farna źle poczuła się podczas nagrania "SuperStar"
Do zdarzenia doszło podczas realizacji castingowego odcinka programu. Ewa Farna początkowo normalnie uczestniczyła w nagraniu razem z pozostałymi jurorami, jednak później jej samopoczucie wyraźnie się pogorszyło. Ostatecznie artystka nie była w stanie kontynuować pracy i opuściła studio, a pozostali członkowie jury musieli dokończyć nagranie bez niej.
Sytuacja wymusiła również zmianę sposobu podejmowania decyzji dotyczących uczestników. Jak przekazał reżyser i producent kreatywny programu Pepe Majeský, po odejściu Farnej jury pracowało w trzyosobowym składzie. Dwa głosy na "tak" oznaczały wówczas przejście uczestnika dalej, a dwa głosy na ''nie'' kończyły jego udział w rywalizacji. Producent podkreślił również, że najważniejsze było zapewnienie wokalistce czasu na odpoczynek i dojście do siebie.
SuperStar to popularny międzynarodowy program typu talent show, skupiający się na poszukiwaniu nowych wokalnych talentów, jak "Mam Talent" czy "The Voice of Poland", którego zwycięzca niedawno wziął ślub.
Ewa Farna wyczerpana po trzech wielkich koncertach
Sama Ewa Farna wyjaśniła później, że przyczyną problemów było przede wszystkim przemęczenie. Nagrania castingowych odcinków "SuperStar" odbywały się zaledwie kilka dni po jej trzech wielkich koncertach na stadionie Eden w Pradze. Artystka opublikowała Na Instagramie wpis, w którym przyznała, że wydawało jej się, iż poradzi sobie z tak intensywnym tempem, jednak organizm w pewnym momencie upomniał się o odpoczynek.
Już sama sytuacja, w której muszę to jakoś komentować, jest dla mnie nieprzyjemna, ale miało to bezpośredni wpływ na mój brak udziału w kręceniu, więc kilka słów wyjaśnienia… - zaczęła.
Farna potraktowała całe zdarzenie jako ważną lekcję i przypomnienie o własnych ograniczeniach. Jednocześnie podziękowała pozostałym jurorom za to, że poradzili sobie z dalszą częścią nagrania pod jej nieobecność.
Odcinki z castingami kręcono zaledwie kilka dni po moich trzech koncertach w Edenie. Chyba myślałam, że jestem niezniszczalna, że dam radę wszystko ogarnąć. Niestety, a może na szczęście, każdy ma swoje granice i dopadło mnie skrajne wyczerpani. Perpetuum mobile w praktyce - trochę przeżyłam to, o czym napisałam w piosence. Cieszę się z tej lekcji, cieszę się, że chłopaki poradzili sobie beze mnie, i jeszcze raz im za to dziękuję. Tym razem więc cieszcie się zakończeniem odcinka w czysto męskiej energii - dodała.
W tegorocznej edycji "SuperStar" obok Ewy Farnej w jury zasiadają Pavol Habera, Jakub Prachař oraz Calin, a program prowadzi Leoš Mareš.
Zobacz także: