Świat polskiej sceny muzycznej i teatralnej pożegnał Janinę Potudin, aktorkę i wokalistkę związaną z Teatrem Muzycznym w Gdyni, którą szersza publiczność zapamiętała z udziału w programie „The Voice Senior”. O jej śmierci poinformowało Państwowe Policealne Studium Wokalno-Aktorskie w Gdyni, którego była absolwentką. Artystka zmarła w wieku 74 lat.
WIDEO…
Janina Potudin zmarła w wieku 74 lat. Przyjaciele żegnają uczestniczkę "The Voice Senior"
Smutną wiadomość przekazano na facebookowym profilu gdyńskiej szkoły, do której uczęszczała uczestniczka "The Voice Senior", Janina Potudin.
Z głębokim żalem powiadamiamy, że dzisiaj odeszła od nas nasza koleżanka, absolwentka naszej szkoły, aktorka Teatru Muzycznego w Gdyni: Janina Potudin. Występowała w teatrze w latach 70. i 80. Zapamiętamy Ninę zawsze uśmiechniętą, radosną, taką naszą "Budyniową" - napisano w pożegnalnym wpisie.
Potudin przez lata była częścią zespołu Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, gdzie występowała w latach 70. i 80. Śpiewała także w zespole Flotylla, w którym zastąpiła Irenę Jarocką.
To niestety kolejna przykra informacja, jaką otrzymaliśmy w ostatnim czasie. Niedawno dowiedzieliśmy się, że nie żyje Witold Płóciennik, polski operator filmowy, pracujący przy takich produkcjach jak "Klangor" czy "Ołowiane dzieci".
Janina Potudin wystąpiła w „The Voice Senior”
Nowe pokolenie widzów poznało artystkę w 2021 roku, gdy wzięła udział w drugiej edycji „The Voice Senior”. Podczas przesłuchań w ciemno wykonała utwór Haliny Kunickiej „To były piękne dni”. Choć żaden z foteli się nie obrócił i na tym etapie zakończyła swoją przygodę z programem, jej występ przyniósł poruszające, niespodziewane spotkanie.
Wśród trenerów tej edycji zasiadała Izabela Trojanowska, która dopiero po występie rozpoznała w uczestniczce dawną koleżankę z Teatru Muzycznego w Gdyni.
Ninka! Nie poznałam cię po głosie. Dlaczego ja nic nie wiedziałam? My z Niną znamy się z Teatru Muzycznego w Gdyni, gdzie razem się uczyłyśmy i występowałyśmy. Jesteś dla mnie wielką niespodzianką. Nina jest prawdziwa. Dlatego prawdziwa była moja reakcja i pisnęłam z radości. Z jednej strony byłam wściekła, bo jej nie rozpoznałam - mówiła wtedy wzruszona gwiazda.
Zobacz także:

















