Zapowiadany przez internautów bojkot miał być karą za głośny konflikt Doroty Szelągowskiej z Joanną Jabłczyńską. Po premierze nowego programu projektantki poznaliśmy jednak twarde dane, a te mówią coś zupełnie innego niż internetowe deklaracje.

WIDEO…

player placeholder

Dorota Szelągowska wraca z nowym programem w TVN

Pierwszy odcinek programu "Nowa Szelągowska" trafił na antenę TVN w niedzielę 27 września o godzinie 17.55. Jeszcze przed premierą część widzów zapowiadała w komentarzach bojkot, wprost łącząc go z aferą wokół obsady kontynuacji "Nigdy w życiu!". Tło sporu było proste: w roli dorosłej Tosi zamiast Joanny Jabłczyńskiej zobaczymy Agnieszkę Żulewską, a Szelągowska, broniąc swojej mamy Katarzyny Grocholi, bardzo ostro wypowiedziała się o aktorce, nazywając ją między innymi "złym człowiekiem".

Projektantka szybko usunęła nagranie i opublikowała przeprosiny, przyznając, że żałuje swoich słów i jest jej wstyd. "Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać" napisała, a Jabłczyńska odniosła się później do tego publicznego gestu. Mimo to w sieci wrzało, a spod postów o jesiennej ramówce miały znikać obserwujące profil Szelągowskiej osoby.

Zobacz także:

Warto przypomnieć, że później Dorota Szelągowska wysłała Joannie Jabłczyńskiej prywatną wiadomość z przeprosinami.

Dorota Szelągowska zaliczyła solidną oglądalność mimo bojkotu

Dane Nielsen Media, uwzględniające również widownię poza domem, pokazały obraz daleki od zapowiadanej klęski. Jak informuje Press.pl, premierowe wydanie "Nowej Szelągowskie" przyciągnęło przed telewizory średnio 483 tys. osób. Program osiągnął przy tym 4,91 proc. udziału w rynku w grupie 4+ oraz 5,59 proc. w komercyjnej grupie 16–59.

Co ciekawe, wynik okazał się nieco lepszy od oglądalności formatu nadawanego w tym samym paśmie rok wcześniej. "Pogromcy chaosu", w których Szelągowska występowała razem z Agnieszką Witkowską, mieli wówczas średnio 469 tys. widzów. Słabiej wypadła jedynie część samej emisji między 17.55 a 18.58, kiedy TVN z udziałem 4,82 proc. uplasował się na czwartej pozycji, a pasmo wygrał Polsat z wynikiem 8,11 proc..

Reakcje widzów po premierze pozostały podzielone, bo część komentujących oceniała odcinek pozytywnie, a część dalej deklarowała, że programu nie zamierza oglądać. Pierwsze liczby sugerują jednak jasno, że głośny konflikt z Joanną Jabłczyńską nie przełożył się na masowy bojkot nowej produkcji projektantki.

Zobacz także:

Zapowiedzieli bojkot programu Szelągowskiej. Są wyniki oglądalności
VIPHOTO/East News