Wendzikowska i Ignaczak nie są już razem! A jeszcze niedawno tak się kochali! Zobacz ZDJĘCIA
ONS
ONS
Anna Wendzikowska i Patryk Ignaczak nie są już razem. Dziennikarka potwierdziła rozstanie z partnerem w rozmowie z Party.pl. Zerwanie dziennikarki i muzyka zespołu Audiofeels jest sporym zaskoczeniem! Uchodzili oni za jedną z najpiękniejszych, a także najbardziej dobranych par w polskim show-biznesie. Oboje piękni, zdolni pracowici i zakochani po uszy. W 2015 roku przyszła na świat ich córeczka Kornelia. Dziewczynka stała się prawdziwym oczkiem w głowie swoich rodziców. Wydawało się, że tę rodzinę można stawiać na wzór. Jednak sprawy potoczyły się inaczej...
Zobacz też: Ania Wendzikowska naprawdę rozstała się z partnerem. Mamy jej komentarz!
Anna Wendzikowska i jej były partner Patryk Ignaczak chętnie pojawiali się razem na salonach. Byli również bardzo aktywni w social mediach. Zamieszczali w sieci sporo fotografii z życia prywatnego, wspólnych wypraw czy relaksu w domowym zaciszu. Dziś te chwile są już tylko wspomnieniem.
Zobaczcie fotogalerię ich wspólnych zdjęć.
Polecamy: Jak przetrwać rozstanie i zapomnieć o byłym partnerze – 8 kroków
Anna Wendzikowska i Patryk Ignaczak byli parą od kilku lat. Nigdy nie zdecydowali się jednak, by zalegalizować swój związek. Ich ostatnie wspólne zdjęcie pojawiło się na Instagramie dziennikarki w lipcu tego roku. Teraz już wiadomo, że para nie mieszka razem od jakiegoś czasu.
Wendzikowska i Ignaczak są rodzicami uroczej Kornelii. Teraz będą musieli podzielić się obowiązkami przy wychowaniu córki.
East News
Para często pokazywała się na salonach. Oboje zawsze zachwycali swoim wyglądem. Wydawało się, że są idealnie dobrani. Jednak ich miłość nie przetrwała próby czasu...
East News
Czy decyzja o ich rozstaniu okaże się ostateczna? Czas pokaże...
ONS
ONS
ONS
ONS
ONS
Akpa
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.