Ola Nowak od lat należy do grona najpopularniejszych polskich influencerek. Jej poczynania w mediach społecznościowych śledzą setki tysięcy osób, a ona sama chętnie dzieli się z fanami zarówno zawodowymi projektami, jak i wybranymi momentami z życia prywatnego. W ostatnim czasie szczególnie dużo mówiło się o jej życiu uczuciowym. Niedawno Ola Nowak zosrganizowała wyjątkowy ślub, a uroczystość odbiła się szerokim echem w mediach i wśród jej obserwatorów. Teraz influencerka pojawiła się na premierze dokumentalnego serialu "Girls of Warsaw". Podczas wydarzenia nie zabrakło pytań o jej życie prywatne. Ola Nowak zdecydowała się na szczere wyznanie dotyczące związku z ukochanym. Okazuje się, że początki ich relacji wcale nie były tak proste, jak mogłoby się wydawać.
WIDEO…
Ola Nowak o początkach związku. "My się rozstaliśmy po czterech miesiącach"
Na premierze "Girls of Warsaw" pojawił się tłum gwiazd. Na ściance pozowały m.in. główne bohaterki serialu - Ola Nowak, Jessica Mercedes, Klaudia Sadownik i Andziaks. Influencerki udzieliły wielu wywiadów. Ola Nowak w rozmowie z Kozaczkiem opowiedziała o zaskakujących początkach związku ze swoim ukochanym Maciejem Mazurkiem.
My się rozstaliśmy po tych czterech miesiącach, bo po prostu nie podobało mu się takie życie, więc musieliśmy naprawdę gdzieś tam się dotrzeć, żeby zbudować to jeszcze raz na nowo, bo po prostu gdzieś ta moja praca była zbyt przeszkadzająca w budowaniu relacji. Sama pewnie wiesz. Jako dziennikarka masz eventy, wyjazdy, jakieś rzeczy i jakby ekscytujesz się pracą, chcesz się spełniać, ale też chcesz mieć tę rodzinę i w którymś momencie trzeba po prostu zdecydować, co jest w danym momencie ważniejsze, no i wybrać na przykład w danym momencie związek albo pracę, no i w tę stronę, w którą chcesz się rozwijać - tłumaczyła.
Ola Nowak o powiększeniu rodziny. Wyjawiła zaskakujące plany męża
Reporterka portalu zapytała również Nowak o plany na przyszłość. Influencerka wyznała, że na razie nie myśli o powiększaniu rodziny.
Mam nadzieję, że to nie jest ten czas, bo jesteśmy po podróży poślubnej, ale na pewno teraz jeszcze ostatni rok chcielibyśmy się skupić trochę na sobie. Mój mąż ma jeszcze siódmą górę świata do zdobycia, zdobywa Mount Everest w maju, więc powiedziałam mu, że to jest taki graniczny czas, bo nie chciałabym zostać w ciąży, a on żeby sobie gdzieś tam wyjeżdżał na drugi koniec świata robić totalnie niebezpieczne rzeczy, więc myślę, że najpierw góra, później myślimy o innych rzeczach - mówiła dla Kozaczka.
Zobacz też:

















