Minęły lata od ich głośnego rozstania, ale Shakira i Gerard Piqué wciąż muszą spotykać się w miejscu, które żadnemu z nich nie kojarzy się przyjemnie: na sali sądowej. W miniony wtorek, 6 października 2026 roku, byli partnerzy ponownie zameldowali się w barcelońskim gmachu wymiaru sprawiedliwości, by rozstrzygnąć kolejny spór dotyczący opieki nad synami, Milanem i Sashą.

WIDEO…

player placeholder

Shakira i Gerard Piqué wrócili do sądu w Barcelonie

Jak podają hiszpańskie i międzynarodowe media, sprawa rozpatrywana przed barcelońskim sądem rodzinnym dotyczy modyfikacji zasad widzeń i podziału wakacyjnych podróży chłopców między Miami a Barceloną. Od zawarcia pierwotnego porozumienia pod koniec 2022 roku Shakira mieszka z synami w słonecznym Miami, a Piqué zachował prawo do kontaktów i czasu z dziećmi podczas szkolnych przerw. To właśnie logistyka tych transatlantyckich lotów stała się nowym punktem zapalnym.

Według doniesień piosenkarka wnioskuje, by przy krótszych szkolnych przerwach to Piqué przylatywał do Miami, zamiast posyłać Milana i Sashę w kolejne wyczerpujące podróże przez ocean. Strona Shakiry podkreśla przy tym, że celem nie jest ograniczanie czasu, jaki ojciec spędza z synami, lecz sprawiedliwsze rozłożenie trudu podróży, tak aby jej ciężar nie spadał wyłącznie na dzieci.

Zobacz także:

W oświadczeniu przywoływanym przez media prawnicy artystki zaznaczyli, że chodzi o to, aby wysiłek "nie dotyczył wyłącznie dzieci". Jak dotąd w dostępnych relacjach nie pojawił się ostateczny wyrok sądu, więc sprawa pozostaje otwarta.

Gerard Piqué uśmiechał się do paparazzi przed rozprawą

Choć stawka jest poważna, uwagę fotoreporterów czyhających przed budynkiem przyciągnął kontrast między byłymi partnerami. 49-letnia Shakira postawiła na nieskazitelny "total white look" - luźne, eleganckie spodnie z wysokim stanem, dopasowaną koszulę z kołnierzykiem, białą torebkę i designerskie okulary w jasnych oprawkach. Wyglądała na skupioną i zdystansowaną, a przez tłum fanów eskortował ją brat Tonino.

Zupełnie inną strategię obrał Piqué. Emerytowany obrońca FC Barcelony pojawił się w klasycznym czarnym garniturze, białej koszuli i pantoflach, w asyście prawników, a z jego twarzy nie schodził szeroki uśmiech skierowany prosto w obiektywy paparazzi. Ten wyraźny luz byłego piłkarza, kontrastujący z powagą sytuacji, nie umknął uwadze obserwatorów.

Warto przypomnieć, skąd bierze się ta medialna wojna. Wieloletni związek pary runął, gdy na jaw wyszła zdrada, której sportowiec miał dopuścić się z młodszą o 12 lat Clarą Chíą Martí. Słynna afera ze "zjedzonym dżemem truskawkowym" oraz bezpardonowe wersy w piosenkach o "zamianie Ferrari na Twingo i Rolexa na Casio" na dobre przekreśliły szanse na spokojne rozstanie. Dziś echa tamtego skandalu wciąż pobrzmiewają na sali sądowej w Barcelonie.

Zobacz także:

Shakira i Pique spotkali się w sądzie. Zaskakująca reakcja piłkarza
Gus Gonzalves / SplashNews.com/Splash/East News
Shakira i Pique spotkali się w sądzie. Zaskakująca reakcja piłkarza
Gus Gonzalves / SplashNews.com/Splash/East News
Shakira i Pique spotkali się w sądzie. Zaskakująca reakcja piłkarza
Gus Gonzalves / SplashNews.com/Splash/East News