Waldemar Gilas był jednym z najbardziej komentowanych uczestników 10. edycji programu "Rolnik szuka żony". Jego poszukiwania miłości przyciągały uwagę widzów, zwłaszcza że początkowo największe zainteresowanie wzbudziła w nim Ewa. Ostatecznie jednak jego drogi połączyły się z Dorotą, z którą stworzył związek i doczekał się córki. W rozmowie z Małgorzatą Opczowską w podcaście "Dramagedon" rolnik wrócił do tamtych wydarzeń i szczerze opowiedział o tym, co doprowadziło do rozpadu ich relacji.

WIDEO…

player placeholder

Najpierw była Ewa, później pojawiła się Dorota

Widzowie 10. edycji "Rolnik szuka żony" pamiętają, że Waldemar początkowo szczególną uwagę poświęcał Ewie. Jak przyznał w rozmowie, już podczas czytania listów kandydatka zwróciła jego uwagę. Łączyła ich między innymi sympatia do muzyki, dlatego rolnik miał nadzieję, że uda im się zbudować trwałą relację. Rzeczywistość okazała się jednak inna, a różnice między nimi sprawiły, że ich znajomość nie przerodziła się w związek.

Wyglądało to tak, że ta Ewa w pierwszym rzucie mi się najbardziej spodobała, już na etapie czytania listów. Miała też fajną pasję, bo ona śpiewała, ja tam też jestem podobny bo nie jestem jakimś tam uzdolnionym muzycznie facetem, ale lubię muzykę. Wydawało mi się, że będzie nam po drodze ale jednak jakieś tam różnice też zdecydowały, że z Ewą nam nie wyszło. Chociaż ja się bardzo starałem, może nie było widać tego w programie bo nie wszystko było pokazane - wyznał Waldemar.

Po nieudanej próbie stworzenia relacji z Ewą rolnik dał szansę Dorocie. Wspominał ją jako ciepłą, oddaną i spokojniejszą osobę. Zwrócił również uwagę na różnice charakterów, które od początku były widoczne w ich relacji.

Zobacz także:

Z tego rozczarowania miałem drugą kandydatkę Dorotę, którą pieszczotliwie też nazywam Dorotka do dzisiaj. Równie ciepłą, bardzo oddaną, spokojniejszą dziewczynę. Dorota w stosunku do mnie jest inna, bo ja jestem bardziej otwarty, bardziej kontaktowy - opowiadał.

Waldemar i Dorota rozstali się po wspólnych latach

Relacja Waldemara i Doroty rozwijała się po zakończeniu programu. Para zamieszkała razem i doczekała się córki Dominiki. Z czasem jednak pojawiły się problemy, których nie udało się przezwyciężyć. W rozmowie z Małgorzatą Opczowską rolnik przyznał, że początkowo partnerzy dobrze się dogadywali, ale później coraz wyraźniej dostrzegali różnice w podejściu do życia i wychowania dzieci.

Zapytany o to, czy ich drogi ostatecznie się rozeszły, odpowiedział wprost:

Tak. Mieszkaliśmy razem dwa lata, na początku dogadywaliśmy się, pewne różnice nas poróżniły. (…) Oczekiwania też mieliśmy inne, czy to w podejściu do dzieci, czy do życia. (…) Z czasem to wszystko trochę wygasło, staraliśmy się, ja się bardzo starałem żeby podtrzymać tę relację. Staraliśmy się ale niestety nie udało się.

Waldemar nie ukrywał, że próbował ratować związek, jednak same starania nie wystarczyły, by utrzymać relację. Ostatecznie Dorota zdecydowała się na rozstanie, o którym poinformowała publicznie we wrześniu 2026 roku. Jak wynika z wcześniejszych wypowiedzi rolnika, zakończenie związku nie oznaczało jednak zerwania kontaktu. Byli partnerzy nadal muszą porozumiewać się w sprawach dotyczących ich córki.

Jak dziś wyglądają relacje Waldemara i Doroty?

W podcaście poruszono również temat obecnych kontaktów byłej pary. Waldemar przyznał, że dzieląca ich odległość utrudnia codzienne spotkania. Dorota wróciła bowiem do Szczecina, oddalonego od gospodarstwa rolnika o około 300 kilometrów. Mimo to mężczyzna stara się regularnie spędzać czas z córką i utrzymywać relację z rodziną.

Z racji tego, że jest odległość, bo 300 km jest ode mnie to staram się spędzać tam cały weekend - wyjaśnił.

Rolnik został także zapytany o to, czy po rozstaniu można zachować klasę i wzajemny szacunek. W odpowiedzi podkreślił, że duże znaczenie ma w tym postawa Doroty.

Duża w tym zasługa Dorotki. Chcemy się dogadywać, chcemy jakoś żyć ze względu na naszą córkę. Co prawda nie udało nam się ale ja też mam o niej bardzo dobre zdanie - powiedział.

W rozmowie Waldemar odniósł się również do tego, jak Dorota odnalazła się na wsi, mimo że pochodzi ze Szczecina. Z jego relacji wynika, że dobrze radziła sobie zarówno z prowadzeniem domu, jak i obowiązkami związanymi z gospodarstwem.

Dorota pochodzi z wielkiego miasta Szczecina i ona na wsi doskonale się odnalazła. Potrafiła zająć się domem. (…) Potrafiła mi ogarnąć cielaczki, byczki. To też wymaga cierpliwości i opanowania. Dorotka się tu świetnie odnalazła - wspominał.

Choć historia miłosna Waldemara i Doroty nie zakończyła się tak, jak być może wyobrażali to sobie widzowie programu, rolnik nie ukrywa, że nadal ma o byłej partnerce dobre zdanie. Dziś oboje muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości i wypracować zasady, które pozwolą im wspólnie troszczyć się o córkę. Ich relacja wygląda już inaczej, ale - jak wynika z wypowiedzi Waldemara - wzajemny szacunek pozostaje dla niego ważny.

Zobacz także: