Ewa Kasprzyk od 2018 roku była związana z młodszym o 8 lat Michałem Kozerskim. Zakochani często pojawiali się razem na branżowych eventach. Ich relacja rozwijała się na tyle poważnie, że podczas pobytu w Atenach doszło do zaręczyn. Para snuła również plany dotyczące oryginalnej ceremonii ślubnej. Jakiś czas temu media obiegła informacja o tym, że ich związek nie przetrwał próby czasu. W najnowszym wywiadzie aktorka zdradziła więcej szczegółów na temat przyczyn rozstania.
WIDEO…
Ewa Kasprzyk o rozstaniu z ukochanym. "Końcówki nie miał dobrej"
Aktorka udzieliła ostatnio osobistego wywiadu magazynowi "Zwierciadło". W szczerej rozmowie wyznała, że lata spędzone u boku Kozerskiego były naprawdę wyjątkowe.
Nasz związek od początku był czymś nieziemskim, przeżytym na bezdechu. Do dzisiaj nie mogę pojąć, co mnie spotkało. Skończyło się jednak wielkim cięciem - tłumaczyła.
W dalszej części otwarła się również na temat ślubnych planów, które ostatecznie nie doszły do skutku.
W planach był ślub w oryginalnych afrykańskich strojach, bo on fascynował się Afryką. Trzeba przyznać, że miał fantazję. Potrafił podjechać pod dom z bukietem moich ulubionych piwonii na masce. No i jak takiego szaleńca nie uwielbiać, nie wybaczać mu różnych rzeczy. Po co mi nudziarz? Co się naoglądałam dzikich zwierząt w Afryce, to moje. Nie chcę mówić o nim źle. Ale końcówki nie miał dobrej. Może wyczerpały mu się akumulatory, bywa - dodała aktorka.
Ewa Kasprzyk o byłym partnerze. "Jako jeden z nielicznych to zrobił"
Ewa Kasprzyk i Michał Kozerski wzięli swego czasu udział w programie "Power Couple", w którym pary muszą zmierzyć się z różnymi wyzwaniami fizycznymi i psychicznymi. W tej samej rozmowie ze "Zwierciadłem" aktorka wróciła wspomnieniami do tego okresu. Przy okazji podzieliła się kolejnymi refleksjami na temat byłego partnera.
Jedna z konkurencji polegała na tym, że mężczyźni mieli uwolnić kobiety przywiązane do drzewa łańcuchami zamkniętymi na kłódkę. Facet musiał znaleźć kluczyk do kłódki, w przeciwnym razie kobieta byłaby oblana strumieniem wody z pompy strażackiej. To było podchwytliwe zadanie, bo nie było żadnego kluczyka, mężczyzna powinien ochronić kobietę swoim ciałem, jak Tarzan. I mój partner jako jeden z nielicznych to zrobił. Był inteligentny, miał poczucie humoru, fajnie jest być z kimś takim - mówiła.
Zobacz też
-
Ewa Kasprzyk drwi z powrotu Mandaryny i Michała Wiśniewskiego. Lider "Ich Troje" od razu zareagował
-
Ewa Kasprzyk nagle wypaliła o "Tańcu z Gwiazdami". Wymowne słowa o Julii Wieniawie