Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis przez lata tworzyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. Zakochani nie tylko brylowali wspólnie na salonach, ale także współpracowali. Wielkim zaskoczeniem było więc, gdy na początku września media obiegła informacja o ich rozstaniu. Ewa Chodakowska podkreśliła, że utrzymują przyjacielskie kontakty, jednak najnowsze zdjęcia jej (jeszcze) męża wywołały lawinę komentarzy.

WIDEO

player placeholder

Lefteris Kavoukis na zdjęciach paparazzi. Ewa Chodakowska grzmi o manipulacji

Niedawno wyszło na jaw, że Ewa Chodakowska rozstała się z mężem. Teraz paparazzi zrobili Lefterisowi Kavoukisowi zdjęcia podczas spotkania, na którym obecne były również kobiety. Fotografie szybko trafiły do sieci i wywołały lawinę negatywnych komentarzy. Do całej sytuacji postanowiła odnieść się Ewa Chodakowska. Trenerka fitness wyjawiła, że widziała zdjęcia. Jak podkreśliła, fotografie nie przedstawiały jednak całego kontekstu sytuacji.

Wczoraj zaczęły przychodzić do mnie linki. Zdjęcia mojego wkrótce byłego męża w Warszawie, w towarzystwie kobiet. A pod nimi gotowa opowieść o tym, co rzekomo się wydarzyło i co ja powinnam w związku z tym czuć. Ale! Pierwszy link, przyszedł od mojej przyjaciółki, która siedziała z Lefterisem przy stoliku - żony naszego przyjaciela. Lefteris spędził trzy godziny z naszymi wspólnymi przyjaciółmi. Wyszedł ze spotkania sam. Kadry uchwycone podczas powitania .. pożegnania mogą wyglądać bardzo sugestywnie, jeśli celowo nie pokazuje się całej reszty towarzystwa. Nieładnie. Tak rodzi się manipulacja, która dobrze się klika, choć niewiele ma wspólnego z rzeczywistością - napisała.

Lefteris Kavoukis może liczyć na Ewę Chodakowską. "Nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu"

W dalszej części wpisu Ewa Chodakowska zdradziła, że były partner skontaktował się z nią w sprawie opublikowanych zdjęć oraz przykrych komentarzy, jakie pojawiły się w sieci. Podkreśliła, że nie będzie przyzwalać na hejt w kierunku Lefterisa.

Zobacz także:

Jednak najbardziej poruszyły mnie komentarze pod artykułem.. Ta łatwość, z jaką z kilku zdjęć wydaje się wyrok na człowieka. Jak szybko cudze rozstanie staje się okazją, żeby dać upust pogardzie. Lefteris też zadzwonił do mnie, bardzo przejęty. Chcę więc powiedzieć jasno: nie ma mojego przyzwolenia na krzywdzenie go w moim imieniu. Jest mi bardzo bliski. Rozstajemy się za obopólnym porozumieniem, z przyjaźnią, troską i szacunkiem. Formalności wciąż przed nami, ale nie jesteśmy już parą - napisała.

Chodakowska ma zamiar wspierać byłego ukochanego, gdy znajdzie drugą połówkę.

Wspieram Lefterisa i to się nie zmieni.. A kiedy zdecyduje się stworzyć z kimś nowy związek, będę mu z całego serca kibicować. Chcę, żeby był szczęśliwy. I wiem, że on chce tego samego dla mnie. Jesteśmy oboje dorośli i dojrzali emocjonalnie - czytamy.

Zobacz także:

Mąż Chodakowskiej
Fot. Paparazzi

Mąż Chodakowskiej
Fot. Paparazzi