Krzysztof Jaroszyński wspomina Annę Przybylską
ONS

Znany reżyser o Przybylskiej: Zadzwoniła do mnie z wynikami badań

Krzysztof Jaroszyński wspomina Annę Przybylską
ONS

Wczoraj pożegnaliśmy Annę Przybylską. Jednak do dziś wielu nie może pogodzić się z tak wielką stratą. Aktorka była jedną z najjaśniejszych gwiazd w Polsce, która zarażała wszystkich swoim optymizmem i uśmiechem. Wielokrotnie powtarzała, że od wielkiej kariery ważniejsza jest jej rodzina, dla której była w stanie zrezygnować z nowych ról i kontraktów. Przypomnijmy: Jaka Ania Przybylska była prywatnie? Przyjaciółka gwiazdy zdobyła się na zwierzenia

Tylko miłe wspomnienia związane z Anną ma również reżyser Krzysztof Jaroszyński, który kilka lat temu zatrudnił Przybylską w sitcomie "Daleko od noszy". W rozmowie z "Super Expressem" zdradził kilka zabawnych szczegółów z współpracy z gwiazdą. Okazuje się, że aktorka była duszą towarzystwa, która potrafiła rozśmieszyć wszystkich, nawet "starych wyjadaczy". Ponadto, reżyser szykował dla niej monodram w kabarecie. Po kilku wstępnych spotkaniach Anna zadzwoniła do niego z informacją, że poważnie zachorowała:

W garderobie, w której byli Wawrzecki, Kowalewski, Śleszyńska, Suchora, Gąsowski, Tyniec i ja, ton nadawała Ania. To Ania nas rozśmieszała. W takim gronie wyjadaczy! Była nieprawdopodobnie śmieszna, gdy parodiowała scenki, cytowała osoby. Fantastycznie potrafiła opowiadać... To była jej tajemnica, ale teraz mogę ją zdradzić. Przygotowywaliśmy monodram kabaretowy, duże godzinne widowisko. Tytuł: "Cała ja!". To Ania zachęcała mnie do napisana tej sztuki, to była naturalna kolejność jej zawodowego rozwoju. I któregoś dnia, dokładnie pamięta, 26 lipca 2013 roku, Ania dzwoni do mnie o godzinie 7:30, a artyści nie dzwonią do siebie o godzinie 7.30,  dzwoni bardzo wystraszona i mówi: "Krzysiek, ja otrzymałam wyniki badań i coś jest. Zawieśmy na razie próby, bo ja muszę wyjaśnić te sprawy zdrowotne". Przykro mi, to miała być nasza największa praca. Ja tych tekstów nie opublikuję, wraz ze zniknięciem Ani znikną i one. - mówi Jaroszyński


Anna Przybylska zmarła w wieku 36 lat po chorobie nowotworowej. 

Zobacz: Olejnik oburzona zdjęciami grobu Przybylskiej. Skrytykowała też jej lekarza


Najpiękniejsze zdjęcia Anny Przybylskiej: 

Przeładuj

W "Przyjaciółkach" Wiktor zdradził Patrycję? "Jestem pewna!" Zobaczcie, co się wydarzy w kolejnym odcinku!

zobacz 00:30