Nicol Pniewska to córka Bartosza Pniewskiego, polskiego influencera, przedsiębiorcy oraz kolekcjonera mody. Choć od lat jest obecna w świecie mediów za sprawą swojego ojca, w ostatnim czasie sama zaczęła pracować nad własnym wizerunkiem. Szczególnie głośno zrobiło się o niej po udziale w programie "Królowa przetrwania", który przyniósł jej dużą popularność oraz przyciągnął grono nowych obserwatorów. Teraz Pniewska pojawiła się również w programie "Party u Simony". W trakcie szczerej rozmowy z naszą reporterką zdecydowała się opowiedzieć o trudniejszych momentach swojego życia.
Nicol Pniewska o przeprowadzkach i depresji. "Miałam do czynienia z mobbingiem, z hejtem"
Niedawno Nicol Pniewska przerwała milczenie ws. "Królowej przetrwania". Zdradziła wówczas, jak wyglądały zarobki na planie produkcji. Teraz wróciła wspomnieniami do burzliwego okresu w swoim życiu. Pniewska opowiedziała o licznych przeprowadzkach, które miały duży wpływ na jej życie. Mieszkała m.in. w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Prawdziwego kryzysu doświadczyła jednak w Polsce. Influencerka chodziła wtedy do liceum.
To był taki najgorszy okres mojego życia, te licealne momenty i powrót do Polski, bo to był pierwszy raz, jak mieszkałam w Warszawie, byłam w jednej z lepszych szkół, tam bardzo miałam do czynienia z mobbingiem, z hejtem. W pewnym momencie zmieniłam aż szkołę. Byłam bliska nawet domowego nauczania, już chciałam zmieniać, nie chodziłam do szkoły. Tam to też był moment, w którym ja trochę popadłam w depresję. No i do dzisiaj się za mną ciągnie, no bo to jest taka choroba - opowiadała.
Simona Stolicka zapytała ją, czy to właśnie wtedy pojawiły się jej problemy z odżywianiem, o których opowiadała już jakiś czas temu.
Problemy z odżywianiem trochę później się zaczęły akurat. Ja miałam zawsze... Teraz mogę powiedzieć o tym już tak otwarcie, bo już sobie z tym poradziłam, ja zawsze miałam jakiś tam problem, że czułam się od razu grubsza, jak coś zjadłam i w ogóle. Ale takie mocniejsze problemy już, że wymiotowałam, to dopiero w Monako się pojawiły. Ale tak, te trzy lata to był taki najgorszy moment, no bo zaczęła się trochę ta depresja, ten smutek, taka niechęć do wychodzenia do ludzi, z domu w ogóle - mówiła.
Zobaczcie fragment naszego wywiadu w wideo powyżej.
Zobacz też:

















