Małgorzata i Paweł Borysewiczowie należą do tych par z "Rolnik szuka żony", których historia naprawdę przetrwała próbę czasu. Poznali się w czwartej edycji programu, a rok później wzięli ślub. Dziś wychowują trójkę dzieci i nadal są razem, a przed nimi kolejny ważny jubileusz. Ostatnio para pojawiła się w nowym odcinku "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" i ujawnili, co dziś u nich słychać. W programie zdradzili, co mają w planach. 

WIDEO…

player placeholder

Osiem lat po ślubie. Borysewiczowie z "Rolnika| już myślą o jubileuszu

Tuż przed weekendem nadeszły wspaniałe wieści ws. Małgorzaty i Pawła Borysewiczów z "Rolnik szuka żony". Okazało się wówczas, że to właśnie oni pojawią się w najnowszym odcinku nowego formatu "Rolnik szuka żony. Odwiedziny". Telewizyjna Jedynka wyemitowała program w minioną niedzielę, a widzowie dowiedzieli się, co po latach słychać u Borysewiczów, którzy osiem lat temu powiedzieli sobie "tak". Małgorzata przyznała, że sama nie może uwierzyć, jak szybko minęły kolejne lata ich małżeństwa. 

Ten czas tak szybko płynie, teraz już jest 8 lat po ślubie. Coraz bliżej jubileuszu, coś trzeba zaplanować - powiedziała.

Paweł nie potrzebował wiele czasu na odpowiedź i od razu zapowiedział coś znacznie większego niż kameralna kolacja.

Zobacz także:

Zrobimy kolejne, huczne weselne! - ogłosił w "Rolnik szuka żony. Odwiedziny". 

Wszystko wskazuje więc na to, że para może ponownie urządzić większe świętowanie swojej miłości. Borysewiczowie pobrali się w 2018 roku, po tym jak Paweł zdecydował się zostawić życie w Szwecji i przeprowadzić do Małgorzaty.

Rodzina Borysewiczów znów się powiększyła

Wspólne życie Małgorzaty i Pawła to dziś nie tylko gospodarstwo, ale przede wszystkim duża rodzina. Ich pierwszy syn Ryszard przyszedł na świat w 2019 roku, rok później urodziła się Blanka, a w marcu 2025 roku para powitała kolejnego syna.

Małgorzata nie kryła radości, mówiąc o najmłodszym dziecku.

W naszym życiu pojawił się Filipek. Jest naszym trzecim dzieckiem. Czyli już teraz jest nas pięcioro - wyjaśniła.

Po dziewięciu latach od pierwszego spotkania w programie Borysewiczowie nadal są razem, rozwijają gospodarstwo i wychowują trójkę dzieci, a teraz szykują się do kolejnego rodzinnego święta.

Paweł Borysewicz z "Rolnika" całkowicie odmienił swoje życie. Małgorzata nie kryje dumy

Przeprowadzka do Małgorzaty była dla Pawła prawdziwą rewolucją. Wcześniej nie był związany z gospodarstwem ani typowym życiem na wsi, dlatego wiele rzeczy musiał poznawać od podstaw. Z czasem jednak coraz lepiej odnajdywał się w nowej codzienności, a Małgorzata zauważyła, że ta zmiana mocno wpłynęła także na jego podejście do życia.

U Pawła to była bardzo duża przemiana przede wszystkim. Obudziła się w nim odpowiedzialność życiową - przyznała.

Nie wszyscy od początku wierzyli, że ich związek przetrwa. Para wspominała, że szczególnie osoby z zewnątrz zastanawiały się, czy Paweł rzeczywiście odnajdzie się w gospodarstwie.

Bardziej osoby postronne wątpiły. Mówiły: "Nie, nie, to się nie uda, Paweł będzie na wsi pracował?" - wspominali.

Czas pokazał jednak, że obawy były niepotrzebne. Dziś Małgorzata mówi o mężu z dużą dumą. Paweł nie tylko został na wsi, ale też całkowicie zaaklimatyzował się w nowym środowisku.

Teraz to taki typowy Podlasiak się zrobił. Najlepszy rolnik we wsi - podsumowała z uśmiechem.

Sprawdź również, co wydarzyło się w najnowszym odcinku programu "Rolnik szuka żony".

Zobacz także: