Wimbledon to jedno z najważniejszych wydarzeń w tenisowym kalendarzu, które co roku przyciąga nie tylko najlepszych zawodników świata, ale także tłumy znanych osobistości. Finał turnieju mężczyzn tradycyjnie stał się wielkim świętem sportu i mody, a na trybunach pojawiły się gwiazdy ze świata filmu, muzyki i show-biznesu. Wśród nich znalazła się m.in. Jennifer Lopez. Piosenkarka jak zwykle wzbudziła zainteresowanie swoją stylizacją. Jeden z jej elementów wywołał spore zamieszanie.

WIDEO

player placeholder

Jennifer Lopez zaliczyła wpadkę na Wimbledonie. Jej kapelusz wzbudził prawdziwą sensację

Jennifer Lopez na finał Wimbledonu wybrała elegancką stylizację utrzymaną w ciepłych odcieniach beżu i kremu. Gwiazda postawiła na szykowną sukienkę bez rękawów, wykonaną z lekkiego materiału, którą uzupełniła efektownym, szerokim kapeluszem. To właśnie ten dodatek okazał się problemem - obszerne nakrycie głowy mogło przeszkadzać osobom siedzącym w pobliżu. Choć stylizacja wpisywała się w klimat tenisowej elegancji, piosenkarka tak naprawdę zaliczyła wpadkę, ponieważ zasady obowiązujące na Wimbledonie nie przewidują takich dodatków na trybunach. 

Obowiązuje formalny strój - garnitur lub marynarka i krawat itp. Panie proszone są o nienoszenie kapeluszy, ponieważ mogą one zasłaniać widok osobom siedzącym za nimi - czytamy na stronie internetowej prestiżowego turnieju.

Jennifer Lopez mogłaby wziąć przykład z żony księcia Williama. Księżna Kate na finale Wimbledonu skradła show czerwoną stylizacją

Zobacz także:

Internauci komentują stylizację Jennifer Lopez. Nie wszystkim przypadła do gustu 

Stylizacja Jennifer Lopez szybko stała się tematem dyskusji wśród internautów. Część osób była zachwycona eleganckim, wakacyjnym lookiem gwiazdy i uznała kapelusz za efektowny dodatek, który idealnie dopełnił całość. Inni od razu zwrócili uwagę na obowiązujące zasady. 

Trzeba przyznać, że wyglądała niesamowicie! Prawdziwa gwiazda 

Ten kapelusz był zbyt szeroki. Nie powinni w ogóle jej wpuścić! 

O matko, co to w ogóle za kapelusz! Współczuję ludziom, którzy siedzieli za nią, naprawdę - pisali. 

Zobacz też: