W prezydenckiej rezydencji w Juracie odbyło się dwudniowe wydarzenie "Przyszłość.pl", adresowane do młodzieży. Impreza wystartowała 29 sierpnia i oferowała spotkania, debaty oraz część muzyczną. Jednym z pierwszych punktów był koncert Skolima. Niedługo później rozpoczęła się sesja pytań i odpowiedzi z Karolem Nawrockim, która nie była dostępna dla mediów. Wydarzenie zorganizowała Kancelaria Prezydenta. Na miejscu nie zabrakło również punktów gastronomicznych. Wśród nich znalazł się food truck serwujący klasyczne włoskie makarony. Portal WP Finanse ujawnił, ile trzeba było zapłacić za porcję. 

WIDEO

player placeholder

Jedzenie na imprezie Karola Nawrockiego. Tyle trzeba było zapłacić za makaron 

Wśród punktów gastronomicznych znalazł się food truck, który serwował dania kuchni włoskiej. Ile kosztował? Jak przekazało WP Finanse, najtaniej wychodził makaron cacio e pepe, za który trzeba było zapłacić 35 zł za porcję. Nieco droższe okazały się dwa kolejne klasyczne dania. Zarówno carbonara, jak i bolognese kosztowały po 39 zł za porcję. 

Zainteresowanie wydarzeniem podobno przerosło możliwości organizatorów. Karol Nawrocki przekazał, że na imprezę zgłosiło się blisko dwa tysiące osób, tymczasem obiekt mógł pomieścić około 800 uczestników. W związku z dużą liczbą zgłoszeń konieczne było przeprowadzenie selekcji. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował, że przy wyborze uczestników analizowano informacje zawarte w formularzach zgłoszeniowych, w których chętni przedstawiali m.in. swoje zainteresowania i aktywność. Na tej podstawie wybrano grupę, która mogła pojawić się w Juracie. 

Zobacz także:

Burza po występie Skolima u Karola Nawrockiego. Ekspertka nie miała litości

Jedną z gwiazd, które pojawiły się w Juracie, był Skolim. Obecność piosenkarza od początku budziła mnóstwo emocji. Wiele osób uważa, że teksty jego piosenek nie są odpowiednie dla młodych osób. W rozmowie z Plotkiem całe zamieszanie skomentowała ekspertka od PR-u Marta Rodzik

Wizerunkowo można oczywiście argumentować, że prezydent chce pokazać się jako człowiek bliski młodym, swobodny i rozumiejący ich kulturę. To może być skuteczne w grupie docelowej. Ale istnieje też druga interpretacja: że prezydentura za bardzo próbuje być "fajna", a przez to traci dystans i powagę właściwą instytucji - tłumaczyła. 

Zobacz też: