Po ekstradycji z Wielkiej Brytanii do Polski Stuart K.-B., znany jako Stuu, został przesłuchany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w związku ze sprawą "Pandora Gate". 34-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień, zapowiadając, że zrobi to po zapoznaniu się z materiałem dowodowym. Za zarzucane mu przestępstwa grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

WIDEO

player placeholder

Stuu usłyszał zarzuty w sprawie "Pandora Gate"

Stuart K.-B., znany w internecie jako Stuu, został w środę przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Były twórca internetowy usłyszał zarzuty dotyczące czynów o charakterze intymnym wobec osób poniżej 15. roku życia oraz rozpijania małoletnich. Według śledczych zarzucane mu czyny miały mieć miejsce w latach 2015–2018.

Według informacji podanych przez Pudelka, 34-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Jak przekazał rzecznik warszawskiej prokuratury, Stuu zapowiedział, że przedstawi swoje wyjaśnienia po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego. Odpowiadał natomiast na pytania obrońców dotyczące formalnych kwestii związanych z dalszym stosowaniem aresztu.

Zobacz także:

Stuartowi K.-B. grozi do 12 lat więzienia. Prokuratura chce utrzymania aresztu

Sprawa Stuu jest związana z aferą "Pandora Gate", która wybuchła w 2023 roku. W jej następstwie Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie dotyczące między innymi podejrzeń o przestępstwa wobec osób małoletnich.

Dobrze wiemy, że w procesie karnym jest jak w życiu, wszystko się może zdarzyć, natomiast stoimy na stanowisku, że materiał dowodowy jest na tyle dobry, by dalej stosować czasowe aresztowanie, przeprowadzić niezbędne z udziałem podejrzanego czynności procesowe i finalnie skończyć śledztwo skierowane na te wydarzenia. Natomiast cały czas istnieje zasada domniemania niewinności, cały czas bierzemy pod uwagę, że różne rzeczy mogą się wydarzyć, ale plan jest taki, by jak najszybciej to postępowanie zostało skończone. Jeśli nie będzie żadnych problemów z ustaleniem biegłych, z szybkim przeprowadzeniem czynności procesowych, czynności procesowych, a przede wszystkim badań specjalistycznych z tym podejrzanym, to jest dość duża szansa, że do końca roku to śledztwo zostanie zakończone - zapowiedział Rzecznik Prokuratury Okręgowej. 

Stuart K.-B. został w ubiegłym tygodniu sprowadzony z Wielkiej Brytanii do Polski w ramach ekstradycji i trafił do warszawskiego aresztu. Za zarzucane mu czyny grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiedziała również złożenie wniosku o dalsze stosowanie tymczasowego aresztowania wobec 34-latka.

Stuu został wyprowadzony z prokuratury. Są zdjęcia

Po zakończeniu przesłuchania Stuart K.-B. opuścił budynek Prokuratury Okręgowej w Warszawie w asyście funkcjonariuszy. 34-latek, który wcześniej został doprowadzony na czynności prokuratorskie, został sfotografowany przez paparazzi podczas wyprowadzania z budynku.

Na zdjęciach widać Stuu w kajdankach, eskortowanego przez służby. Były twórca internetowy tego samego dnia usłyszał zarzuty dotyczące niewłaściwych zachowań wobec osób małoletnich; nie przyznał się do winy. Prokuratura chce, aby nadal pozostawał w areszcie, a o dalszym stosowaniu tego środka ma zdecydować sąd.

Zobacz także:

Stuu usłyszał zarzuty
paparazzi
Stuu usłyszał zarzuty
paparazzi

Stuu otrzymał zarzuty
paparazzi