Podróż, która miała być rodzinnym wypadem do Kanady, zamieniła się w prawdziwy koszmar. Ewa Chodakowska nie tylko utknęła w samolocie z uszkodzonym silnikiem, ale przy bramce została zatrzymana przez ochronę i policję. Jak się okazało, obsługa lotniska pomyliła ją z inną, awanturującą się pasażerką.
WIDEO…
Ewa Chodakowska utknęła w samolocie z usterką silnika
W poniedziałek trenerka wybrała się z bliskimi w podróż do Vancouver. Kłopoty zaczęły się już na pokładzie maszyny linii Lufthansa, lecącej z Frankfurtu. Chodakowska relacjonowała na InstaStories, że długo czekała na start, a technicy sprawdzali silnik.
Trochę jestem przejęta... Siedzę w samolocie linii Lufthansa, lecę do Vancouver. Latam regularnie, ale to pierwsza taka sytuacja... I nie żebym marudziła na opóźnienie, bo to zawsze może się przytrafić, ale mamy panów technicznych na pokładzie, którzy sprawdzają silnik - czekamy na decyzję, czy wylecimy, czy nie. Trochę się cykam
- napisała.
Ostatecznie maszyna nie została dopuszczona do lotu i pasażerowie musieli przesiąść się do innego samolotu. Trenerka dodała, że ktoś z obsługi miał jej powiedzieć, iż ten samolot "powinien być już pięć lat na emeryturze".
Ewa Chodakowska zatrzymana przez policję na lotnisku
Prawdziwy dramat rozegrał się jednak przy bramce do zastępczej maszyny. Według relacji trenerki kobieta siedząca za nią wdała się wcześniej w ostrą kłótnię z pilotem, który ostrzegł ją, że jeśli się nie uspokoi, nie zostanie wpuszczona na pokład. Obsługa lotniska popełniła fatalny błąd i zatrzymała nie pasażerkę, która się awanturowała, lecz Chodakowską.
Gdy dotarłam do bramki, zostałam nagle zatrzymana i odmówiono mi wejścia. Zjawiła się ochrona, a następnie policja. Musiałam się tłumaczyć przez prawie pół godziny
- relacjonowała na InstaStories Ewa.
Jak wspominała, przez 20-30 minut wyjaśniała służbom, że nie jest osobą, której dotyczyło ostrzeżenie pilota. Dopiero potem obsługa zorientowała się w pomyłce, przeprosiła i wpuściła ją na pokład.
Ewa Chodakowska mówi o stresie i upokorzeniu na lotnisku
Mimo przeprosin cała sytuacja mocno odbiła się na samopoczuciu Chodakowskiej. Szczególnie trudne było dla niej to, że rozgrywała się na oczach innych podróżnych oraz towarzyszącej jej rodziny.
Możecie sobie tylko wyobrazić szok na twarzach mojej rodziny, z którą podróżowałam i dla której pomagałam zorganizować tę wycieczkę - nie wspominając o moim stresie i upokorzeniu, gdy cała kolejka do boardingu przechodziła obok, patrząc na mnie zatrzymaną, jakbym zrobiła coś złego
- napisała poruszona Chodakowska.
Nie kryła też oburzenia względem linii lotniczych.
Linie lotnicze Lufthansa właśnie osiągnęły apogeum żenady. Ja natomiast spotkałam się chyba z największym upokorzeniem z dotychczasowych
- mówiła na jednym z nagrań, dodając, że jej siostra i siostrzenica aż zbladły z wrażenia wywołanego całą sytuacją.
Lotniskowe zamieszanie to kolejne trudne przeżycie w ostatnich tygodniach. Na początku września Ewa Chodakowska poinformowała, że po latach rozstaje się z mężem, z którym budowała nie tylko związek, ale i biznesowe imperium.
Zobacz także:
- Ewa Chodakowska pokazała czułe kadry z mężem w Wenecji. Dopiero co ogłosiła rozstanie
- Ewa Chodakowska zabrała głos po rozstaniu z mężem. Opuściła Polskę. "Nie martw się o mnie"


















