Świat polskiej gastronomii podrążył się w żałobie. W środę, 7 października 2026 roku, pojawiła się informacja o śmierci Mariusza Komendy, kucharza i restauratora ze Środy Śląskiej, którego widzowie poznali dzięki udziałowi w ósmej edycji "MasterChefa" stacji TVN. Niedługo po tej wiadomości głos zabrali jego przyjaciele z programu, a ich słowa poruszyły internautów.

WIDEO…

player placeholder

Mateusz Krojenka wspomina uśmiech Mariusza Komendy z "MasterChefa"

Późnym wieczorem w dzień ukazania się informacji o śmierci Mariusza Komendy z "MasterChefa" głos zabrał również Mateusz Krojenka, finalista siódmej edycji kulinarnego programu. Kucharz nie krył poruszenia informacją o odejściu znanego kucharza, który, jak podkreślił, był częścią rodziny "MasterChefa".

Mariusz wiadomość o twojej śmierci rozwaliła mnie dzisiaj. Tak uśmiechniętego Ciebie zapamiętam, i z takim uśmiechem czekaj na nas bro. Będzie Ciebie brakować w rodzinie "MasterChef". Całej rodzinie składam najszczersze kondolencje - napisał na Instagramie Krojenka. 

Do wpisu Krojenka dodał czarno-białe zdjęcie z zaprzyjaźnionym kucharzem.

Zobacz także:

Grzegorz Zawierucha wzruszająco żegna Mariusza Komendę z "MasterChefa"

Wcześniej swoje pożegnanie opublikował również zwycięzca ósmej edycji "MasterChefa", który poznał Mariusza Komendę właśnie na planie programu. To wtedy narodziła się ich przyjaźń, która przetrwała lata. Tego samego dnia, w którym świat obiegła informacja o śmierci kucharza, Zawierucha opublikował na Instagramie serię wspólnych zdjęć. Grzegorz Zawierucha pożegnał Mariusza Komendę, publikując nie tylko ich wspólne fotografie, lecz także wpis.

Maniuś... nie dam rady nic napisać. Żegnaj Bracie. Do zobaczenia. Przygotuj dziś najpyszniejszą kolację przyjacielu.

Te krótkie, pełne emocji słowa najlepiej oddają, jak silna więź połączyła obu kucharzy.

Mariusz Komenda chorował na nowotwór mózgu

Mariusz Komenda odszedł po długiej walce z chorobą. Przez ostatnie miesiące zmagał się z nowotworem mózgu, przeszedł dwie operacje oraz intensywne leczenie i rehabilitację. Miał zaledwie 44 lata. W styczniu 2026 roku kucharz poinformował, że ma raka. Lekarze wykryli u niego guz prawego wzgórza o cechach radiologicznych glejaka złośliwego. Podczas pierwszej operacji udało się chirurgicznie usunąć glejaka, a następnie przeprowadzono leczenie radiologiczne. Konieczna okazała się jednak kolejna operacja, w trakcie której lekarze musieli usunąć fragment kości czaszki, aby ograniczyć ryzyko dalszych powikłań. Komenda otwarcie mówił o swojej walce i prosił o wsparcie w finansowaniu leczenia, zwracając uwagę, że wiązało się ono z ogromnym obciążeniem nie tylko fizycznym, ale i finansowym.

Zobacz także: