Świat polskiej gastronomii i fani kulinarnych programów telewizyjnych pożegnali kolejną znaną postać. W środę 7 października 2026 roku pojawiła się informacja o śmierci Mariusza Komendy z "MasterChefa", kucharza i restauratora ze Środy Śląskiej, który rozpoznawalność zdobył dzięki udziałowi w popularnym programie stacji TVN. Miał 44 lata.
WIDEO…
Mariusz Komenda z "MasterChefa" nie żyje
O śmierci Mariusza Komendy poinformował portal Roland w środę 7 października, podając, że kucharz odszedł po długiej walce z chorobą. Mężczyzna przez ostatnie miesiące zmagał się z nowotworem mózgu, przeszedł dwie operacje oraz intensywne leczenie i rehabilitację.
Ogólnopolską rozpoznawalność Komenda zyskał dzięki udziałowi w ósmej edycji "MasterChefa". Wystąpił w niej w 2019 roku i dotarł aż do półfinału. Wraz z pięciorgiem innych uczestników poleciał wówczas do Meksyku, gdzie kucharze rywalizowali w kolejnych wymagających zadaniach.
Po zakończeniu programu nie rozstał się z gastronomią. W kwietniu 2025 roku wraz z synem otworzył w centrum Środy Śląskiej restaurację Father & Son. Krótko potem jego życie całkowicie się jednak zmieniło.
Mariusz Komenda z "MasterChefa" chorował na nowotwór
W styczniu 2026 roku 44-letni Mariusz z "MasterChefa" poinformował, że ma raka. Lekarze wykryli u niego guz prawego wzgórza o cechach radiologicznych glejaka złośliwego. Komenda przeszedł dwie skomplikowane operacje głowy. Podczas pierwszej udało się chirurgicznie usunąć glejaka, a następnie przeprowadzono leczenie radiologiczne. Konieczna okazała się jednak kolejna operacja, w trakcie której lekarze musieli usunąć fragment kości czaszki, aby ograniczyć ryzyko dalszych powikłań.
Kucharz otwarcie opowiadał o chorobie i prosił o wsparcie w finansowaniu leczenia, podkreślając, że diagnoza wywróciła jego codzienność do góry nogami.
Jeszcze kilka miesięcy temu moje życie wyglądało zupełnie normalnie. Na początku stycznia 2026 r. wszystko się zmieniło. Usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok: guz wzgórza prawego o cechach radiologicznych glejaka złośliwego
- pisał na Facebooku Komenda.
Kucharz zwracał uwagę, że leczenie wiązało się z ogromnym obciążeniem nie tylko fizycznym, ale i finansowym. Koszty generowały między innymi dojazdy do odległych szpitali, specjalistyczne leki, rehabilitacja oraz kolejne badania.
Chciałbym móc skupić się na tym, co najważniejsze, na walce o zdrowie i życie, a nie na ciągłym martwieniu się o pieniądze na kolejne leczenie. Dlatego z ogromną pokorą proszę o pomoc
- apelował wówczas półfinalista "MasterChefa".
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia.
Zobacz także:
- Nie żyje uczestniczka „MasterChefa”. Zmarła w wieku 38 lat
- Świat sportu pogrążony w żałobie. Nie żyje były piłkarz reprezentacji Polski