To był wyjątkowo smutny dzień dla całego środowiska polskiej gastronomii. W środę 7 października 2026 roku pojawiła się informacja o śmierci Mariusza Komendy, kucharza i restauratora ze Środy Śląskiej, którego kraj poznał dzięki udziałowi w ósmej edycji kulinarnego show stacji TVN. Niedługo po tej wiadomości głos zabrał jego bliski przyjaciel z programu, Grzegorz Zawierucha, który pożegnał kucharza poruszającym wpisem w sieci.

WIDEO…

player placeholder

Grzegorz Zawierucha z "MasterChefa" pożegnał Mariusza Komendę

Grzegorz Zawierucha, zwycięzca ósmej edycji "MasterChefa", poznał Mariusza Komendę właśnie na planie programu. To wtedy narodziła się ich przyjaźń, która przetrwała lata. Tego samego dnia, w którym świat obiegła informacja o śmierci kucharza, Zawierucha opublikował na Instagramie serię ich wspólnych zdjęć. Fotografie pokazują ich duet zarówno podczas nagrań telewizyjnego show, jak i w trakcie późniejszych, prywatnych spotkań.

W poruszającym opisie zwycięzca programu napisał:

Zobacz także:

Maniuś... nie dam rady nic napisać. Żegnaj Bracie. Do zobaczenia. Przygotuj dziś najpyszniejszą kolację przyjacielu.

Te krótkie, pełne emocji słowa najlepiej oddają, jak silna więź połączyła obu kucharzy.

Mariusz Komenda chorował na nowotwór 

O śmierci Mariusza Komendy poinformowano w środę 7 października. Kucharz odszedł po długiej walce z chorobą. Przez ostatnie miesiące zmagał się z nowotworem mózgu, przeszedł dwie operacje oraz intensywne leczenie i rehabilitację. Miał zaledwie 44 lata.

Ogólnopolską rozpoznawalność zdobył dzięki udziałowi w ósmej edycji "MasterChefa" w 2019 roku, w której dotarł aż do półfinału. Wraz z pięciorgiem innych uczestników poleciał wówczas do Meksyku, gdzie kucharze rywalizowali w kolejnych wymagających zadaniach. Po zakończeniu programu nie rozstał się z gastronomią. W kwietniu 2025 roku wspólnie z synem otworzył w centrum Środy Śląskiej restaurację Father & Son.

Mariusz Komenda otwarcie mówił o chorobie

W styczniu 2026 roku Mariusz Komenda poinformował, że ma raka. Lekarze wykryli u niego guz prawego wzgórza o cechach radiologicznych glejaka złośliwego. Kucharz przeszedł dwie skomplikowane operacje głowy. Podczas pierwszej udało się chirurgicznie usunąć glejaka, a następnie przeprowadzono leczenie radiologiczne. Konieczna okazała się jednak kolejna operacja, w trakcie której lekarze musieli usunąć fragment kości czaszki, aby ograniczyć ryzyko dalszych powikłań.

Komenda nie krył szczegółów swojej walki i otwarcie prosił o wsparcie w finansowaniu leczenia. We wpisach w mediach społecznościowych kucharz zwracał uwagę, że leczenie wiązało się z ogromnym obciążeniem nie tylko fizycznym, ale i finansowym. 7 października 2026 uwielbiany pasjonat kuchni zakończył tę nierówną walkę.

Zobacz także: