Nie żyje 35-letnia gwiazda Hollywood. Zagrała w kultowym „The Ring”
Fani kultowego „The Ring” wciąż nie mogą uwierzyć w najnowsze wiadomości ze Stanów Zjednoczonych. Jak przekazał portal TMZ, 35-letnia gwiazda słynnego horroru, Daveigh Chase nie żyje. Niedawno aktorka trafiła do szpitala. Niestety, zmarła we wtorek, 16 czerwca. To ona wcieliła się w rolę czarnowłosej Samary.

Daveigh Chase nie żyje. 35-letnia aktorka znana z „The Ring” oraz dubbingu w „Lilo i Stitch” zmarła 16 czerwca, o czym poinformował serwis TMZ. Według podanych informacji wcześniej w czerwcu trafiła do szpitala w Los Angeles, a przyczyną śmierci miały być zapalenie opon mózgowych i zakażenie krwi.
Gwiazda „The Ring” nie żyje. Daveigh Chase trafiła do szpitala w czerwcu
Informacja o śmierci Chase poruszyła fanów kina i animacji, bo jej nazwisko wracało w popkulturze jak bumerang. TMZ przekazał, że aktorka zmarła 16 czerwca w wieku 35 lat, a wątek medyczny jest wyjątkowo niepokojący: wskazano zapalenie opon mózgowych oraz zakażenie krwi.
Chase miała trafić do szpitala w Los Angeles na początku czerwca. Według serwisu powodem przyjęcia było niedożywienie. To właśnie w szpitalnym tle rozgrywa się końcówka historii, którą dziś komentują przede wszystkim widzowie pamiętający ją z ról na styku dziecięcej wrażliwości i mrocznego klimatu.
Partner aktorki, Roy Hernandez, miał przekazać TMZ, że choroba doprowadziła do sepsy, a organizm Chase przestał funkcjonować. Ten komunikat domyka medialny obraz ostatnich dni: gwałtowny rozwój choroby i szybkie pogorszenie stanu zdrowia.
Przypominamy, że niedawno również polskimi mediami wstrząsnęła śmierć kultowego aktora. W czerwcu dowiedzieliśmy się, że Janusz Michałowski nie żyje.
Daveigh Chase zapisała się w pamięci widzów rolą Samary w „The Ring”
Chase miała w sobie coś, co pozwalało jej przeskakiwać między skrajnie różnymi ekranowymi emocjami. Dla wielu osób jej głos jest nierozerwalnie związany z Lilo - bohaterką „Lilo i Stitch”. W 2002 roku użyczyła jej dubbingu, a później wróciła do tej roli także w serialu.
Równolegle zapisała się w pamięci fanów mocniejszych wrażeń jako Samara Morgan w „The Ring”. Ta rola stała się jej najbardziej rozpoznawalną wizytówką wśród widzów horrorów i do dziś bywa przywoływana jako symbol niepokoju, jaki potrafi budować kino grozy.
W jej dorobku znalazł się również dubbing Chihiro Ogino w amerykańskiej wersji „Spirited Away”, a także serial HBO „Big Love”, w którym zagrała Rhondę Volmer i pojawiła się w 32 odcinkach. W filmografii wymienia się też „Donnie Darko” oraz występy telewizyjne, co pokazuje, że nie ograniczała się do jednego formatu. Po śmierci aktorki jej rodzina uruchomiła zbiórkę na GoFundMe. To sygnał, że sprawy organizacyjne i finansowe po tak nagłej tragedii stały się pilne, a bliscy szukają wsparcia.
Zobacz także:
- Andrzej Sasin nie żyje. Tak pożegnano legendę polskiej muzyki
- Nowe informacje w śledztwie ws. wypadku Łukasza Litewki. Sąd zadecydował ws. podejrzanego sprawcy


