W marcu Michał i Pola Wiśniewscy oficjalnie potwierdzili, że ich małżeństwo dobiegło końca. Choć początkowo oboje unikali publicznego komentowania powodów rozstania, z czasem wokół ich relacji zaczęło pojawiać się coraz więcej emocji. Niedawno Michał Wiśniewski potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, z którą był już wcześniej w małżeństwie. Sytuację komentowała także sama Pola Wiśniewska, przyznając, że o ich relacji miała dowiedzieć się znacznie wcześniej, bo już w styczniu. Jej słowa wywołały spore poruszenie i rozpętały kolejną falę komentarzy. Od tamtej pory była żona muzyka aktywnie publikuje treści w mediach społecznościowych. Jej nowy wpis zwrócił uwagę.

WIDEO

player placeholder

Pola Wiśniewska z nowym wpisem. Co za słowa

Niedawno pisaliśmy o tym, że Pola Wiśniewska nie wytrzymała i opublikowała nowy wpis na swoim kanale nadawczym. Jej słowa o osobach, które ranią innych, brzmiały niezwykle wymownie w obliczu jej rozwodu. Teraz (jeszcze) żona muzyka ponownie zabrała głos. Na jej profilu pojawiła się kolejna, bardzo osobista publikacja, w której nie zabrakło mocnych słów o byciu "nieszczęśliwą".

Przypomnienie na dziś: Żadna chwila, którą tracisz na bycie nieszczęśliwą, nie zostanie ci zwrócona - napisała Pola Wiśniewska na kanale nadawczym. 

Jak myślicie, czy tymi słowami nawiązała do obecnej sytuacji związanej z rozpadem małżeństwa?

Zobacz także:

Pola Wiśniewska domagała się wysokich alimentów? Michał Wiśniewski niespodziewanie skomentował

Michał Wiśniewski wywołał burzę słowami o alimentach. Muzyk twierdził, że jego była żona miała domagać się aż 33 tys. zł miesięcznie na dzieci, a sąd miał ostatecznie zasądzić kwotę w wysokości 11 tys. zł. Słowa lidera Ich Troje odbiły się szerokim echem i wywołały lawinę komentarzy. Na jego wypowiedź szybko zareagowała jednak prawniczka Poli Wiśniewskiej, która przedstawiła własną wersję wydarzeń i zakwestionowała część informacji przekazanych przez muzyka.

Kwota 33 tysięcy złotych wskazana przez Pana Michała Wiśniewskiego w jego wczorajszym oświadczeniu jest nieprawdziwa. (...) Nie mnie oceniać, czy tego rodzaju zachowanie wynika z nieznajomości akt sprawy, czy może stanowi celowy zabieg mający wytworzyć niekorzystny wizerunek mojej Mandantki. Nie bez przyczyny postępowanie rozwodowe toczy się przy drzwiach zamkniętych. Wskazane w nim informacje winny być znane stronom, a nie rozpowszechniane publicznie - mówiła Justyna Nowak-Trojanowska dla Pudelka.

Zobacz także: