Maria Prokop zwykle nie epatuje szczegółami dotyczącymi ingerencji w wygląd. Tym razem zrobiła jednak wyjątek. Trenerka jogi i propagatorka zdrowego stylu życia najpierw pojawiła się w materiale przygotowanym przez klinikę medycyny estetycznej, a następnie sama zabrała głos i wyjaśniła swoim obserwatorom, na jakie zabiegi się zdecydowała. Lista okazała się konkretna, a jej słowa wywołały spore zainteresowanie w sieci.

WIDEO…

player placeholder

Maria Prokop wymienia zabiegi: botoks, HIFU i stymulatory

W nagraniu opublikowanym przez klinikę Maria Prokop otwarcie opowiedziała o efektach inwestowania w urodę i nie ukrywała, że jest z nich zadowolona. Gdy obserwatorzy dopytali o szczegóły, podała dokładny wykaz zabiegów, którym się poddała.

Tyci tyci botoksu w czoło, stymulatory oraz HIFU, czyli fala uderzeniowa, nazywają to "lifting bez skalpela", ale serio mega efekt! - przyznała. 

HIFU to zabieg wykorzystujący skoncentrowaną wiązkę ultradźwięków do napinania skóry, bez konieczności cięcia skalpelem, stąd popularne określenie "lifting bez skalpela". Prokop dała w ten sposób jasno do zrozumienia, że świadoma troska o siebie może oznaczać również korzystanie z osiągnięć medycyny estetycznej, a nie wyłącznie naturalne metody, z którymi najczęściej jest kojarzona.

Zobacz także:

Maria Prokop tłumaczy, dlaczego mówi o tym otwarcie

Była żona Marcina Prokopa wyjaśniła też, co skłoniło ją do szczerości. Jak podkreśliła, nie chce budować wizerunku opartego na niedopowiedzeniach i woli powiedzieć obserwatorom wprost, co robi dla swojego wyglądu.

Dlaczego ja opowiadam o swoich zabiegach? Bo inaczej czułabym się nieuczciwie wobec was. Kiedy się pytacie, co robię, uważam, że należy wam się odpowiedź składająca się z pełnej prawdy. Nie, że używam samych "naturalnych" kosmetyków (cokolwiek to znaczy) ani że karmię się świeżą praną i kąpielą w blasku pełnego księżyca. Nie chcę być tą kobietą, która przed innymi gra ściemę. Bo to jest mega foo. Buziaki - podsumowała. 

Maria Prokop, znana przede wszystkim jako instruktorka jogi i trenerka oddechu, przez lata była żoną dziennikarza Marcina Prokopa, jednego z najbardziej rozpoznawalnych twarzy stacji TVN. Sama także rozpoczęła karierę telewizyjną, dostała angaż w Polsacie jako prowadząca randkowego show „Wielka miłość w małym mieście”. Jej wyznanie, w którym łączy zdrowy styl życia z korzystaniem z medycyny estetycznej, szybko odbiło się echem wśród obserwatorów ceniących ją za autentyczność.

ZOBACZ TAKŻE: 

Maria Prokop znalazła pracę w Polsacie
AKPA fot. Paweł Wrzecion / Maria Prokop znalazła pracę w Polsacie