Marcin Prokop od lat tworzy z Dorotą Wellman jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów prowadzących "Dzień dobry TVN". Ich charakterystyczne poczucie humoru i swobodny sposób prowadzenia programu od razu zyskały sympatię widzów. Prokop i Wellman cieszą się ogromną popularnością. W ostatnim czasie prezenter przebywał jednak w Stanach Zjednoczonych. Jego nieobecność nie umknęła widzom "Dzień dobry TVN". Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy dziennikarz ponownie pojawi się w śniadaniówce. Teraz Prokop zabrał głos w tej sprawie i rozwiał wszelkie wątpliwości.
WIDEO…
Marcin Prokop wróci do "Dzień dobry TVN"? Jest odpowiedź
Marcin Prokop i Dorota Wellman mieli okazję poprowadzić pierwszy dzień festiwalu w Sopocie. Tuż przed wejściem na scenę prezenter nagrał krótkie wideo, które pojawiło się m.in. na profilu "Dzień dobry TVN".
Ponieważ pojawiły się krążące uporczywie po sieci liczne plotki, to chciałbym się do nich odnieść z całą powagą tej sytuacji, w której zostałem postawiony. Otóż jest wiele osób, które są przekonane, że wyjechałem na stałe, że Ameryka stała się moim drugim domem. Nic bardziej mylnego, moi mili, kochani, drodzy widzowie, rodziny z dziećmi oraz osoby samotne, wszystkie osoby, które oglądają TVN i "Dzień dobry TVN" - wracam . Wiem, że dla niektórych to jest trudna informacja, ale dla pozostałych może być przedmiotem odrobiny radości, uśmiechu, bo ja się do was bardzo szeroko uśmiecham - mówił.
Nie da się ukryć, że Prokop ma naprawdę wielu fanów. Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komentarzy.
Dzięki Bogu!
No i super, bo bez Ciebie nudno tu było
Super informacja - pisali.
Marcin Prokop pochwalił się sukcesem. "Pewna gazeta w Idaho zaproponowała mi współpracę..."
Marcin Prokop nie próżnował za oceanem. W połowie sierpnia pochwalił się z przymrużeniem oka, że nawiązał współpracę z jedną z lokalnych gazet. Pojawił się w niej tekst napisany przez dziennikarza - "A stranger by the lake: Notes from a Pole in North Idaho".
Pewna gazeta w Idaho zaproponowała mi współpracę. Pierwszy artykuł właśnie się ukazał. Satysfakcja większa, niż honorarium, ale jakby coś tam kiedyś nie pykło w tej telewizji, to przynajmniej z głodu nie umrę - przekazał.
Zobacz też:
-
Marcin Prokop wprost o przyszłości córki. Tylko u nas wyjawił zaskakujące szczegóły
-
Marcin Prokop dostał telefon od Edwarda Miszczaka? Nagle wypalił ws. przejścia do Polsatu

















