Anna Sowińska zdobyła rozpoznawalność dzięki udziałowi w programie "Warsaw Shore", a ostatnio pojawiła się również w "Królowej przetrwania". Celebrytka przyznała w jednym z wywiadów, że wynagrodzenie z programu postanowiła przeznaczyć na inwestycję w siebie. Jak się okazało, część środków wykorzystała na zabieg medycyny estetycznej - lifting piersi.

WIDEO

player placeholder

Anna Sowińska gwiazdą trzeciej edycji "Królowej przetrwania"

Anna Sowińska, znana widzom przede wszystkim z programu "Warsaw Shore", znalazła się w gronie uczestniczek 3. edycji "Królowej przetrwania". Wówczas musiała zamienić wygodne życie i media społecznościowe na wymagające warunki panujące w egzotycznej dżungli na Sri Lance. W programie rywalizowała z innymi znanymi kobietami o nagrodę pieniężną oraz tytuł królowej przetrwania.

Udział w show pozwolił Annie pokazać się widzom z zupełnie innej strony. Celebrytka, która przez lata kojarzona była z imprezowym stylem życia, mierzyła się z trudnymi zadaniami, wymagającymi nie tylko sprawności fizycznej, ale także odporności psychicznej. Co więcej, dotarła aż do półfinałowego etapu programu, udowadniając, że potrafi odnaleźć się nawet w najbardziej wymagających warunkach.

Zobacz także:

Mała Ania zdradziła, w co zainwestowała pieniądze z "Królowej przetrwania"

Udział w trzeciej edycji "Królowej przetrwania" przyniósł Annie Sowińskiej nie tylko sporą dawkę emocji, ale także konkretne wynagrodzenie. W najnowszym wywiadzie dla Kozaczka była gwiazda "Warsaw Shore" zdradziła, że pieniądze zarobione w programie postanowiła przeznaczyć na siebie. Jak przyznała, od dawna miała konkretny plan, który udało jej się zrealizować właśnie dzięki środkom z reality show.

Lifting piersi sobie zrobiłam - wyznała.

Sowińska podkreśliła, że była to świadoma decyzja, związana z chęcią poprawy swojego komfortu i samopoczucia. Jej szczere wyznanie szybko odbiło się echem w sieci i wywołało spore zainteresowanie wśród fanów programu.

Sprawdźcie również, jak wygląda dom Małej Ani z "Królowej przetrwania".

Zobacz także:

Mała Ania zdradziła, na co przeznaczyła pieniądze z
Jacek Kurnikowski/AKPA