Misiek Koterski i Marcela Leszczak przez lata tworzyli zgraną parę. Chociaż w ich małżeństwie nie brakowało kryzysów, to zazwyczaj udawało im się porozumieć. Jakiś czas temu wyszło na jaw, że para podjęła definitywną decyzję o zakończeniu małżeństwa. 13 października Marcela Leszczak i Misiek Koterski spotkali się w sądzie. Co przekazali mediom?
WIDEO…
Misiek Koterski i Marcela Leszczak zabrali głos po rozprawie. Zapewniają o dobrych relacjach. "Jesteśmy zadowoleni"
Niedawno pisaliśmy o tym, że Michał Koterski i Marcela Leszczak rozwodzą się. 13 października byli partnerzy spotkali się w sądzie i z uśmiechem na twarzy przemierzali korytarze. Teraz media obiegła informacja o tym, że małżeństwo Miśka Koterskiego i Marceli Leszczak dobiegło końca. Po rozprawie spotkali się z obecnymi na miejscu dziennikarzami. Zapewniali o tym, że rozstali się w zgodzie.
Tak, jesteśmy zadowoleni. Myślę, że możemy być przykładem dla wielu, jak w harmonii można się rozstać. I naprawdę, kolejny raz apeluję do wszystkich moich kolegów z branży: miejcie na uwadze to, że jeśli mówicie źle o mamie swojego dziecka lub tacie swojego dziecka, mówicie źle w połowie o nim, bo zawsze dziecko jest w połowie mamą, a w połowie tatą. Myślę, że to nie jest miły dzień, na pewno trudny dla nas, bo to nigdy nie jest coś przyjemnego. Coś się kończy, coś się zaczyna, ale my jesteśmy cały czas w dobrych relacjach. Więc naprawdę myślę sobie, że można rozstać się w zgodzie - mówił Misiek Koterski przed kamerą "Faktu".
Marcela Leszczak nie kryła emocji. "Nie chcę mówić, bo nie chcę płakać"
Marcela Leszczak było nieco bardziej powściągliwa w komentowaniu rozprawy rozwodowej. Zapytana o emocje, odpowiedziała krótko:
Nie chcę mówić, bo nie chcę płakać - czytamy na stronie "Faktu".
Misiek Koterski wyjawił także, że rozwód odbył się za porozumieniem stron.
Oczywiście, tak. Tylko porozumienie - wspomniał.
Zobacz także:
- Smutne wyznanie Marceli Leszczak. Takie słowa przed rozwodem z Michałem Koterskim. "Rozpadam się"
- Michał Koterski w przejmującym wyznaniu: „Jestem śmiertelnie chorym człowiekiem”