Agnieszka Kaczorowska już nie raz już udowodniła, że nie boi się mówić publicznie prawdy, jasno wyrażać swojego zdania i zajmować stanowiska w tematach, które dla niektórych są niewygodne lub nawet niebezpieczne ze względów wizerunkowych. Aktorka i tancerka postanowiła zabrać również jasny głos w jednej z największych afer ostatnich tygodni, czyli tej rozgrywającej się wokół roli Tosi w kolejnej części filmu "Nigdy w życiu". Co mówi o konsekwencjach zajęcia jasnego stanowiska?
WIDEO…
Agnieszka Kaczorowska zajęła stanowisko w aferze o rolę Tosi w "Nigdy w życiu"
Według wielu osób, nigdy nie było dziwniejszej afery niż ta wokół "Nigdy w życiu". Po tym, jak Joanna Jabłczyńska przekazała mediom w trakcie wywiadów, że nie zagra kultowej roli Tosi w nowym filmie "Nigdy w życiu", Internet zapłonął. Sama aktorka nie kryła żalu względem produkcji, a cios wymierzony w nostalgiczną produkcję odczuli również fani historii o Judycie granej przez Danutę Stenkę.
Głos w sprawie postanowiła zabrać również Agnieszka Kaczorowska. Wraz z ukochanym, Marcinem Rogacewiczem opublikowali w mediach społecznościowych nagranie z warzywniaka, prezentując przed fanami krótki dialog.
Bierzemy groch?
- zapytała Kaczorowska.
Nigdy w życiu
- odparł Rogacewicz.
To co? Kupujemy jabłka
- powiedzieli zgodnie dwugłosem.
Gdyby zbieżność nazw warzyw i owoców z nazwiskami zaangażowanymi w aferę wokół "Nigdy w życiu" osób nie okazała się dość jasna dla wszystkich, Kaczorowska zajęła też jasne stanowisko w sprawie w opisie krótkiego wideo, oznaczając aktorkę Joannę Jabłczyńską.
P.S. od A: A tak serio podziwiam odważne kobiety w tej branży, mówiące głośno prawdę… to zawsze niesie konsekwencje, ale jakoś mam nadzieję, że to również zmienia świat… na lepsze. Joanna Jabłczyńska (ikona serca)
- napisała Agnieszka.
Tydzień później w mediach ukazał się wywiad z Kaczorowską, w którym odniosła się do okazanego Jabłczyńskiej wsparcie. Padły gorzkie słowa o konsekwencjach mówienia prawdy.
Kaczorowska wsparła Jabłczyńską w aferze o rolę Tosi "Nigdy w życiu". Teraz zabrała głos ws. konsekwencji
Kaczorowska w rozmowie z Jastrząb Post przyznała, że okazanie medialnego wsparcia Joannie Jabłczyńskiej było dla niej czymś naturalnym, choć przyznała, że takie gesty w branży show-biznesu nieraz są obarczone dużym ryzykiem poniesionych ze względu na to konsekwencji.
Nasze wsparcie było dla nas oczywiste. Choć nie jesteśmy jakoś zaprzyjaźnieni z Joasią, lubimy się oczywiście, ale to nie jest jakaś tam bliska relacja. Natomiast oczywisty był komentarz
- powiedziała Kaczorowska.
Co więcej, gwiazda gorzko przyznała, że nieraz doświadczyła braku wsparcia w branży, a także wykorzystywania jej publicznie wypowiedzianych słów w sposób manipulacyjny.
Ja mam mnóstwo takich sytuacji w życiu, że nikt się nie odezwał, choć wiedzieli, jaka jest prawda, bo się bali. Tak wygląda ta branża. (...) Natomiast chyba troszkę mnie znasz i ludzie troszkę mnie znają, że ja raczej się nie boję. I bardzo podziwiam wszystkich tych, którzy są odważni i chcą żyć w szczerości i w prawdzie. (...) Powiedzenie prawdy zawsze niesie konsekwencje i zawsze jest niebezpieczeństwo, że ktoś odwróci kota ogonem i użyje manipulacji. Ja też tego doświadczyłam wielokrotnie w tej branży
- wyznała Agnieszka.
Zobacz także:
- Joanna Jabłczyńska zamknęła zbiórkę z pokaźną kwotą. Gorzko podsumowała aferę wokół "Nigdy w życiu"
- Joanna Jabłczyńska zamknęła charytatywną zbiórkę. Internauci mówią jednym głosem. "Boty górą!"

AKPA/Paweł Wrzecion


















