Emocje po ostatnim odcinku "Tańca z Gwiazdami" jeszcze nie opadły. Z programem pożegnali się Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko. Za tydzień na parkiecie wystąpi osiem par. Przed uczestnikami kolejne taneczne wyzwania, a rywalizacja o Kryształową Kulę staje się coraz bardziej zacięta. Widzowie z pewnością mogą spodziewać się następnych emocjonujących występów i zwrotów akcji. Po ostatnim odcinku nasza reporterka miała okazję porozmawiać z Rafałem Maserakiem. Juror zdradził, co myśli o werdykcie. W pewnym momencie zaskoczył wyznaniem na temat Heleny Englert.
WIDEO…
"Taniec z Gwiazdami". Rafał Maserak o odpadnięciu Joanny Jędrzejczyk
Podczas wywiadu poruszono mnóstwo interesujących tematów. Maserak wygadał się m.in. ws. Bagiego i Tarnowskiej. Juror miał ostatnio okazję gotować wspólnie z tancerką i influencerem. Simona Stolicka zapytała go również o werdykt, który zapadł w ostatnim odcinku.
Nie spodziewałem się. Wydaje mi się, że teraz za każdym razem będzie jakiś taki właśnie "switch". Za każdym razem jak ktoś odpada w tym programie, to dla nas też, dla mnie przede wszystkim, jest to przeżycie, bo sam byłem w tym miejscu. Powiem tak, nie wiemy, jak się rozkładają SMS-y, wiemy tylko, jak to w tabeli wygląda. W sumie mogę powiedzieć, że każda z tych par jest na podobnym poziomie, więc wydaje mi się, że tutaj dużą rolę będą odgrywali właśnie widzowie - mówił.
Maserak wypowiedział się również na temat Heleny Englert. Juror nie ukrywał, że jest zachwycony postępami młodej aktorki.
Jesteśmy zachwyceni metamorfozą, ale przede wszystkim tym, że za każdym razem ten występ jest inny. Ja zawsze też jak tańczyłem, to chciałem, żeby moja gwiazda właśnie pokazywała różne swoje oblicza. To jest bardzo ciekawe i dlatego widzowie też to zauważyli i doceniają - dodał.
Zobacz też: